W poniedziałek rzecznik prezydenta Rafała Leśkiewicz poinformował, że prezydent Karol Nawrocki powołał sędziego Zbigniewa Kapińskiego na I prezesa Sądu Najwyższego. Funkcję I prezesa SN Kapiński obejmie w środę.
Wobec tej nominacji krytyczni byli m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński i b. szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz. Argumentowali, że był on w składzie sędziowskim, który w 2000 r. uznał za prawdziwe oświadczenie lustracyjne Lecha Wałęsy, że nie był agentem służb specjalnych PRL.
Zbigniew Kapiński został powołany do Sądu Najwyższego w czerwcu 2022 r.; w maju 2023 roku został prezesem Izby Karnej SN. Przed powołaniem do SN orzekał od 2001 r. w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie. Wcześniej, od 1996 roku, był sędzią m.in. Sądu Rejonowego w Siedlcach.
Kapiński był sędzią wydziału Sądu Apelacyjnego w Warszawie, który wykonywał funkcje sądu lustracyjnego. Sąd ten w latach 1999-2007 badał zgodność z prawdą oświadczeń lustracyjnych osób pełniących podlegające lustracji funkcje państwowe lub kandydujących na wysokie urzędy.
W sprawie lustracyjnej Lecha Wałęsy jako kandydata na prezydenta w 2000 roku Zbigniew Kapiński nie był przewodniczącym składu (był nim Paweł Rysiński). Przewodniczył jednak składowi sądu lustracyjnego, który w tym samym 2000 roku oczyścił z zarzutu kłamstwa lustracyjnego sędziego Mieczysława Bareję, w 1994 roku krótkotrwałego prezydenta Warszawy.
W lipcu 2002 roku sędzia Kapiński uchylił z powodów formalnych wyrok I instancji sądu lustracyjnego, który uznał oświadczenie lustracyjne byłego lidera KPN Leszka Moczulskiego, że nie współpracował ze służbami PRL za prawdzie. Moczulski w 2005 roku został uznany za kłamcę lustracyjnego.
We wrześniu 2002 roku uwolnił z zarzutu "kłamstwa lustracyjnego" dziennikarza Macieja Łętowskiego.
W czerwcu 2004 roku uznał, że poseł SLD i szef kancelarii premiera w rządzie Leszka Millera Marek Wagner złożył prawdziwe oświadczenie lustracyjne. „Nie można uznać, by Wagner miał świadomość, że udziela informacji jako osobowe źródło informacji w sposób tajny i świadomy” - mówił Kapiński w ustnym, lakonicznym z powodu tajności sprawy, uzasadnieniu wyroku. Rzecznik Interesu Publicznego podejrzewał Wagnera o zatajenie związków z wywiadem PRL w latach 70. i 80., gdy pracował on w ambasadach w Oslo i Wiedniu.
W maju 2005 roku sędzia Kapiński uznał za kłamcę lustracyjnego Roberta Luśnię, posła Ruchu Katolicko-Narodowego Antoniego Macierewicza, a wcześniej LPR. W ustnym uzasadnieniu wyroku podkreślił, że zebrane dowody, które tworzą logiczną całość, jednoznacznie wskazują, że Luśnia był w latach 80. tajnym i świadomym współpracownikiem SB o kryptonimie "Nonparel", udzielającym głównie informacji o podziemnym Ruchu Młodej Polski.
W lipcu 2005 roku sędzia Kapiński orzekł, że kandydat na prezydenta RP Lech Kaczyński złożył prawdziwe oświadczenie lustracyjne o tym, że nie miał żadnych związków ze służbami specjalnymi PRL. Z kolei w październiku 2005 roku potwierdził w II instancji wyrok sądu lustracyjnego z grudnia 2004 roku, że poseł SLD Józef Oleksy jest kłamcą lustracyjnym, bo zataił, iż w latach 1970-1978 był agentem Agenturalnego Wywiadu Operacyjnego (AWO) - tajnej struktury wywiadu wojskowego PRL.
Sędzia Kapiński był też we wrześniu 2006 roku w składzie sądu lustracyjnego, który uznał za prawdziwe oświadczenie lustracyjne Zyty Gilowskiej. Sąd przyznał wtedy, że Gilowska była formalnie zarejestrowana jako TW "Beata", ale ponieważ nie zachowały się najważniejsze teczki, zaś oficer SB zeznał, że rejestracja była fikcyjna, wątpliwości należy interpretować na korzyść lustrowanej. Gilowska, zdymisjonowana w czerwcu 2006 roku z powodu wniosku lustracyjnego Rzecznika Interesu Publicznego przez premiera Kazimierza Marcinkiewicza ze stanowisk wicepremiera i ministra finansów, wróciła na oba stanowiska, już w rządzie Jarosława Kaczyńskiego.
W marcu 2007 roku sędzia Kapiński potwierdził w II instancji wyrok sądu lustracyjnego, że były Naczelny Prokurator Wojskowy gen. Janusz Palus jest "kłamcą lustracyjnym", bo zataił tajną współpracę z wojskowymi służbami specjalnymi PRL.
Również w marcu 2007 roku Kapiński wydał ostatnie, 472. orzeczenie sądu lustracyjnego, oczyszczając z zarzutu współpracy ze służbami specjalnymi PRL Andrzeja Krawczyka, byłego ministra w kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Na mocy nowej ustawy lustracyjnej specjalny sąd lustracyjny ulegał wtedy likwidacji, a sprawy lustracyjne miały przejąć sądy okręgowe.
W czerwcu 2013 roku jako sędzia Sądu Apelacyjnego Zbigniew Kapiński prawomocnie uniewinnił byłego I sekretarza KC PZPR Stanisława Kanię z zarzutu udziału w nielegalnym wprowadzeniu stanu wojennego. Z kolei w czerwcu 2015 roku oddalił apelację obrony od wyroku sądu I instancji z 2012 roku, skazującego na dwa lata w zawieszeniu b. szefa MSW Czesława Kiszczaka w sprawie wprowadzenia tegoż stanu wojennego.
Jako prezes Izby Karnej SN, zastępujący akurat I prezes SN Małgorzatę Manowską, wsławił się skierowaniem w styczniu 2024 roku do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN odwołania Mariusza Kamińskiego od decyzji marszałka Sejmu Szymona Hołowni o wygaszeniu mandatu poselskiego. Izba ta uwzględniła wtedy odwołanie posła PiS, ale inna izba SN - Pracy i Ubezpieczeń Społecznych - oddaliła odwołanie Kamińskiego i decyzja o wygaszeniu mandatu posła została opublikowana w Monitorze Polskim.
We wrześniu 2024 roku Kapiński przewodził składowi Izby Karnej SN, który rozpatrywał pytanie prawne gdańskiego sądu dotyczące zmian na szczytach prokuratury przeprowadzonych przez ówczesnego prokuratora generalnego Adama Bodnara. SN uznał wtedy, że przywrócenie ze stanu spoczynku i powołanie Dariusza Barskiego na prokuratora krajowego w 2022 r. było prawnie skuteczne.
Oznaczało to zakwestionowanie argumentacji Bodnara, że do tego powołania Barskiego na PK doszło z naruszeniem przepisów, co stało się podstawą do odsunięcia Barskiego w styczniu 2024 r. W uzasadnieniu tamtej uchwały SN Kapiński ocenił, że przy odsunięciu Barskiego ze stanowiska szefa PK doszło do "instrumentalnego wykorzystania prawa". "Ta sprawa pokazuje, do jakich skutków może prowadzić opieranie się na opiniach prawnych" – mówił Kapiński.
Decyzja Bodnara ze styczniu 2024 r., że przywrócenie Barskego do służby czynnej w 2022 r. przez Zbigniewa Ziobrę "zostało dokonane z naruszeniem obowiązujących przepisów" pozwoliła Bodnarowi rozpisać konkurs na prokuratora krajowego, którym został Dariusz Korneluk. Po tamtej uchwale Izby Karnej SN Barski nie został przywrócony na stanowisko prokuratora krajowego. Bodnar uznał, że orzeczenie to go nie obowiązuje, bo wydało je trzech "neosędziów".
Sam Kapiński niedługo później wystąpił w TVN24. Wyjaśniał, że orzeczenie w sprawie Barskiego wiąże bezpośrednio tylko sąd pytający, czyli gdański sąd rejonowy, zaś pozostałe sądy i instytucje w Polsce wiąże mocą autorytetu SN. Komentował też m.in. własny status - publicystycznie określany jako "neosędziego" - opierający się m.in. na orzeczeniach Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, że sędziowie wyłonieni w drodze procedury przez tzw. neo-KRS nie spełniają wymogów niezawisłego i bezstronnego sądu.
"Co oznaczają te wyroki? Te wyroki oznaczają, że mają być wprowadzone do polskiego porządku prawnego. Na czym polega wprowadzenie do polskiego porządku prawnego? (...) Poprzez zmianę prawa i nie następuje to automatycznie. Nie ma tak, jak niektórzy mówili po niektórych wyrokach, że nowi sędziowie po wyroku to już się powinni pakować i wynosić z Sądu Najwyższego, z sądów powszechnych. Żaden wyrok trybunału europejskiego nie ma takiej mocy. Nie powoduje, że przepisy prawa przestają funkcjonować - one dalej obowiązują do momentu aż polski Sejm, Senat i prezydent nie zmieni ustawy" - mówił Kapiński w TVN24.
Sprawa sędziów powołanych na wniosek KRS powołanej po 2017 roku wróciła w styczniu 2026 roku, gdy skład Sądu Najwyższego, któremu przewodził Kapiński odmówił uchwały w sprawie warunkowego zwolnienia z kary dożywocia, w związku z pytaniami RPO. Posiedzenie rozpoczęło się od wniosku prokuratury o wyłączenie całego składu orzekającego, ponieważ - jak wskazał delegowany do Prokuratury Krajowej prok. Mariusz Kowal - zasiadają w nim osoby, które nie mogą „tworzą sądu realizującego prawo obywateli do sądu”.
Sędzia Kapiński poinformował w odpowiedzi, że wniosek prokuratora został pozostawiony bez rozpoznania. Wskazał, że „w sytuacji, kiedy mamy bezpośrednio za naszą granicą toczącą się wojnę, kiedy mamy ataki hakerskie, niewyjaśnionych wiele spraw, kiedy tysiące prokuratorów uczciwie pracuje, (...) mamy specjalny zespół prokuratorów w Prokuraturze Krajowej, który zajmuje się destrukcją (...) wymiaru sprawiedliwości, przede wszystkim pracy Sądu Najwyższego”.
- Pan prokurator jest członkiem zespołu powołanym przez Prokuratora Generalnego. Realizuje jego określone zadania polityczne. Natomiast polityki nie może być w tej sali, bo polityka zaprowadzi wymiar sprawiedliwości do tego, że nie będzie wymiaru sprawiedliwości niezależnego - podkreślił wówczas sędzia Kapiński.
We wtorek - dzień po powołaniu na I prezesa SN - podczas briefingu w tym sądzie Kapiński powtórzył, że będzie kierował SN „w taki sposób, żeby polityka nie miała żadnego wejścia” do tego sądu. Jak ocenił, kontrowersje związane z jego powołaniem na ten urząd świadczą o tym, że nigdy nie był związany z żadną opcją polityczną.
Piotr Śmiłowicz (PAP)
pś/ mja/ par/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myszkow365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Rekordowy budżet na 2026 rok. Miasto i Gmina Żarki
8 mln długu jest się czy chwalić.
Bbb
22:46, 2025-12-24
Ostrzeżenie pierwszego stopnia dla miejscowości Myszków
alert typu: ALERT PIERWSZEGO STOPNIA!!! w nocy bedzie ciemno
mefiu
22:25, 2025-05-02
Barbara Nowacka: pielęgnowanie pamięci o Holokauście je
katastrofa
katastrofa
00:10, 2025-01-28
Paweł Bacior – Młodzieżowy Radny, który działa lokalnie
Fantastycznie działasz, mocno wierzę, że zajdziesz daleko, bo takich ludzi jak Ty bardzo potrzeba w regionie. Powodzenia młody człowieku :)
Jagoda
15:34, 2024-11-25