Wiadomości

Zamknij

Dodaj komentarz

Deklaracje, raporty i trzy ustawy - Polska od 8 lat próbuje zwalczyć patostreaming

PAP 05:58, 16.04.2026 Aktualizacja: 12:21, 16.04.2026
Skomentuj Deklaracje, raporty i trzy ustawy - Polska od 8 lat próbuje zwalczyć patostreaming

„Patostreaming” to transmitowanie w internecie ekstremalnych zachowań o charakterze wulgarnym, obscenicznym, szokującym lub brutalnym. Patostreamerzy zarabiają m.in. poprzez dobrowolne wpłaty od widzów („donate”), za które wykonują obiecane czynności, np. wdają się w bójki. Twórcy transmitują na żywo, m.in. na platformach takich jak Twitch, YouTube czy Kick. Według badania konsumenckiego Urzędu Komunikacji Elektronicznej, przeprowadzonego we wrześniu ub. roku na osobach w wieku od 7 do 17 lat, ponad jedna czwarta (27,8 proc.) dzieci i młodzieży przyznała się do oglądania patostreamingów.

 

W Polsce zjawisko zyskało popularność w 2017 r., a pierwsze próby jego zwalczania podjął Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych w marcu 2018 r. Była to reakcja na streamy „Gurala” - namawiał 12-letnią dziewczynkę do rozebrania się podczas transmisji, którą oglądało 30 tys. osób. Ośrodek zawiadomił prokuraturę o sprawie.

 

W listopadzie 2018 r. zebrał się Okrągły Stół Rzecznika Praw Obywatelskich do walki z patotreściami w internecie, podczas którego zgłoszono szereg postulatów, m.in. dotyczący ograniczania dostępu dzieci do patotreści. Efektem spotkania było podpisanie deklaracji zobowiązującej do wypełnienia postulatów, m.in. przez Ministerstwo Cyfryzacji, Państwowy Instytut Badawczy NASK, Google Polska, RPO, Rzecznika Praw Dziecka i Helsińską Fundację Praw Człowieka. 17 stycznia 2019 r. Ministerstwo Cyfryzacji zapowiedziało, że sprawą zajmuje się ówczesny wiceminister cyfryzacji Adam Andruszkiewicz (obecnie zastępca szefa Kancelarii Prezydenta RP).

 

Kilka miesięcy później, w maju 2019 r. pojawił się raport Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, w którym 37 proc. nastolatków w wieku 13-15 lat przyznało, że oglądało patotreści w internecie. Raport został zaprezentowany podczas konferencji ówczesnego Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara. Zdaniem RPO wszystko zaczęło się od skargi, która wpłynęła do Biura RPO. Obywatel skarżył się, że sąsiedzi zakłócają życie, słychać kłótnie, występuje przemoc, jest alkohol, często przyjeżdża policja. Okazało się, że sąsiad transmituje to wszystko w sieci, za co dostaje pieniądze.

 

We wrześniu 2019 r. ówczesny szef ministerstwa cyfryzacji Marek Zagórski zapowiedział PAP, że powstanie grupa robocza ds. walki z patostreamami i cyberprzemocą. W 2019 r. utworzono również kampanię informacyjną „Nie zagub dziecka w sieci”, w ramach której podpisano ogólną Deklarację na rzecz bezpieczeństwa dzieci w sieci.

 

Pierwszy projekt ustawy dotyczący kryminalizacji patostreamingu pojawił się jednak dopiero w 2023 r. Projekt ustawy zmieniającej Kodeks karny trafił do laski marszałkowskiej w maju 2023 r., ale zgodnie z zasadą dyskontynuacji prac parlamentarnych nie został finalnie procedowany (zasada polega na tym, że po zakończeniu kadencji Sejmu i Senatu nowy parlament nie kontynuuje prac poprzedników). Zakładał on m.in. karę pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat za naruszenie nietykalności cielesnej w sposób prowadzący do poniżenia lub upokorzenia innej osoby podczas transmisji obrazu lub dźwięku.

 

Również w 2023 r. Krzysztof Gawkowski, wicepremier i minister cyfryzacji, zaznaczył podczas briefingu nt. „Priorytetów Ministerstwa Cyfryzacji”, że podejmie kroki regulujące patostreamy. W grudniu tego samego roku Państwowy Instytut Badawczy NASK opublikował alarmujący raport „Nastolatki 3.0”, według którego co czwarty nastolatek oglądał patostreamy.

 

W 2024 r. powołano Komisję ds. dzieci i młodzieży pod przewodnictwem Moniki Rosy. W planach komisji uwzględniono m.in. kwestię patostreamingu. W tym samym roku kontrowersje wywołała organizacja Fame MMA, organizująca gale freak fightowe. Rosa wystosowała wtedy oświadczenie do samorządowców dotyczące wynajmu obiektów sportowych należących do samorządu terytorialnego na potrzeby organizacji tzw. patowalk. Głos zabrał również RPO, zdaniem którego walki mogły promować przemoc i inne patologiczne zachowania.

 

W 2025 r. wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka podkreślał potrzebę odpowiedniego zdefiniowania zjawiska. W międzyczasie, 25 lipca, do Sejmu trafił poselski projekt ustawy zmieniający Kodeks Karny. Projekt autorstwa posłów PiS zakłada, że za upublicznianie w sieci materiałów uznanych za patostreaming co do zasady groziłoby od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia.

 

Z kolei, jeśli sprawca czynu działać będzie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej albo taką korzyść osiągnie, widełki kary pozbawienia wolności wyniosą od sześciu miesięcy do ośmiu lat. 9 października projekt został skierowany do Komisji Nadzwyczajnej do spraw zmian w kodyfikacjach.

 

Podobny projekt złożyła w styczniu br. również Koalicja Obywatelska pod przewodnictwem Moniki Rosy. Projekt zakłada kryminalizację rozpowszechnia w sieci, w formie obrazu lub dźwięku, treści przedstawiających popełnienie czynu zabronionego, a także treści przedstawiających jako autentyczne pozorowane popełnienie takiego czynu. Działania - podobnie jak w projekcie PiS - będą podlegały karze pozbawienia wolności na okres od trzech miesięcy do pięciu lat.

 

W katalogu czynów zabronionych w projekcie wymieniono czyn zagrożony karą pozbawienia wolności na czas nie krótszy od 5 lat jako umyślne przestępstwo przeciwko życiu lub zdrowiu, wolności, wolności seksualnej, obyczajności, rodzinie i opiece lub popełnione z użyciem przemocy; znęcanie się nad zwierzętami i głowonogami lub zabicie ich; naruszenie nietykalności cielesnej w sposób prowadzący do poniżenia lub upokorzenia innej osoby, a także działania dotyczące organizacji gier hazardowych.

 

W projekcie zaproponowano wyłączenie spod kary niektórych czynów, o ile będą miały związek z działalnością artystyczną czy naukową. Projekt trafił 13 marca do Komisji Nadzwyczajnej do spraw zmian w kodyfikacjach.

 

Weronika Moszpańska (PAP)

 

 

PAP przeanalizowała zjawisko patostreamingu w Polsce oraz próby jego zwalczania. W serwisie nadamy następujące depesze z cyklu:

 

w czwartek:

 

Donate, Fame MMA i Daniel „Magical” - czym jest patostreaming

 

Karnistka: nowe przepisy o patostreamingu mogą w praktyce nie działać (wideo)

 

w piątek:

 

Eksperci: przez oglądanie patostreamów dzieci zaczynają mieć wrażenie, że to, co widzą, jest normalne

 

Panoptykon: ustawa implementująca w Polsce DSA jest potrzebna

 

Sejm pracuje nad przepisami o zakazie patostreamingu - swoje propozycje mają KO i PiS

 

wm/ bar/

(PAP)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myszkow365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%