Zamknij

Dodaj komentarz

Neurolog: skutki udaru mózgu u dzieci utrzymują się całe życie; ważna szybka rehabilitacja

PAP 11:15, 24.01.2026
Skomentuj Neurolog: skutki udaru mózgu u dzieci utrzymują się całe życie; ważna szybka rehab

Ważne, by miała ona charakter wielodyscyplinarny i obejmowała usprawnianie wszystkich sfer, które ucierpiały na skutek udaru.

 

Udar mózgu u dzieci jest chorobą rzadką. W populacji pediatrycznej występuje z częstością od trzech do 13 przypadków na 100 tys. dzieci w ciągu roku.

 

- Udar mózgu u dzieci jest w ostrej fazie obarczony wysoką śmiertelnością. Umiera wówczas 3-4 proc. dzieci. Trzeba pamiętać, że w populacji osób do 24. roku życia udar mózgu jest jedną z 10 najczęstszych przyczyn zgonów – powiedziała PAP neurolog dziecięca, która specjalizuje się w badaniach nad udarami u dzieci, prof. Ilona Kopyta ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, kierownik międzynarodowej grupy roboczej GAPSER (Global Alliance for Pediatric Stroke Epidemiology and Resources) powołanej w ramach Międzynarodowej Organizacji ds. Udaru Mózgu u Dzieci (IPSO - International Pediatric Stroke Organisation), ekspert Europejskiej Agencji Leków (European Medicines Agency) w zakresie udaru dziecięcego.

 

W styczniu 2026 r. prof. Kopyta została też powołana do pełnienia funkcji współprzewodniczącej nowej grupy roboczej w Europejskim Towarzystwie Neurologii Dziecięcej (European Pediatric Neurology Society - EPNS), skupiającej się na problemach neurorozwojowych i neurogenetyki u dzieci.

 

Specjalistka zaznaczyła, że u zdecydowanej większości dzieci, które przeżyją ostrą fazę udaru mózgu, choroba ma trwałe skutki.

 

- W grupie pediatrycznej udar występuje najczęściej u dzieci małych - w wieku 2-3 lat i w wieku przedszkolnym. To sprawia, że skutki udarów utrzymują się u nich przez całe życie, wpływają na ich osiągnięcia w szkole, kontakty z rówieśnikami, a w przyszłości mogą wpływać na karierę zawodową, aktywność społeczną – wymieniała neurolog dziecięca.

 

Wśród trwałych zdrowotnych skutków udaru dziecięcego prof. Kopyta wymieniła przede wszystkim zaburzenia motoryczne. - Jeżeli dziecko w ostrej fazie udaru miało niedowład czy porażenie połowy ciała, to ta sytuacja może się utrzymać – dziecko będzie miało niedowład połowiczy. Połowa jego ciała będzie mniej sprawna, mniej aktywna, słabsza, a dziecko będzie miało problemy z chodzeniem, samodzielnym poruszaniem się, z wieloma czynnościami codziennymi oraz z radzeniem sobie w szkole, np. z pisaniem – tłumaczyła specjalistka.

 

Zwróciła uwagę, że kończyna, w której jest niedowład u dziecka w wieku dwóch czy trzech lat, rośnie słabiej niż kończyna zdrowa. - W pewnym wieku jest ona krótsza niż kończyna po drugiej stronie ciała, co dodatkowo przyczynia się do niepełnosprawności i może zaburzać wzorzec chodu, wymagać dodatkowego wsparcia, np. wkładek ortopedycznych czy specjalnego obuwia, bądź po prostu pomocy w poruszaniu się – mówiła prof. Kopyta.

 

Zaznaczyła, że dzieci mają dużą plastyczność mózgu, dlatego ich możliwości poprawy różnych funkcji utraconych w wyniku udaru są duże. – Jeśli w ostrej fazie choroby dziecko praktycznie nie poruszało kończynami, to po kilku czy kilkunastu miesiącach rehabilitacji zaczyna wracać do chodzenia - najczęściej samodzielnego, bez wsparcia na przykład balkonika czy kul, ale w tym nieprawidłowym wzorcu. Finalnie dzieci te przez całe życie odczuwają trwałe skutki motoryczne przebytego udaru mózgu – powiedziała neurolog.

 

Do innych skutków udaru mózgu u małych dzieci zalicza się pogorszenie funkcji poznawczych, np. problemy z koncentracją, zapamiętywaniem w wieku szkolnym w porównaniu ze zdrowymi rówieśnikami. Takie dziecko może później osiągać gotowość szkolną. Prof. Kopyta podkreśliła, że jeżeli w trakcie udaru mózgu ucierpi półkula dominująca, to dziecko będzie miało afazję, czyli problemy z wypowiadaniem się oraz rozumieniem mowy. Jest to kolejna funkcja, która będzie wymagała usprawnienia, ponieważ wpływa na funkcjonowanie społeczne, szkolne, na rozwój dziecka.

 

- Problemów rozwojowych, ruchowych, intelektualnych, które są wynikiem przebytego udaru, jest bardzo dużo i są one rozciągnięte w czasie – oceniła specjalistka.

 

Zwróciła uwagę, że - aby w jak największym stopniu złagodzić skutki udaru mózgu i zmniejszyć ryzyko jego powikłań - dzieci już we wczesnej fazie choroby wymagają rehabilitacji ruchowej: w zakresie motoryki dużej, czyli wstawania, chodzenia; motoryki małej, czyli rysowania i innych czynności manualnych; a także wsparcia logopedycznego, czyli terapii mowy.

 

- Chcemy, aby to dziecko mogło znowu się wypowiadać i porozumiewać, a dzięki temu, żeby mogło wrócić do grupy rówieśniczej, do szkoły czy przedszkola i w tej grupie funkcjonować jak inne dzieci – wymieniała specjalistka. Dodała, że czasami wymaga to wielu miesięcy rehabilitacji mowy.

 

W jej ocenie od początku potrzebna jest również psychologiczna pomoc dla dziecka i jego rodziny, motywowanie ich do regularnej pracy.

 

- Wprowadzenie rehabilitacji, pomocy logopedy i psychologa powinno się odbywać jak najwcześniej, już po 48-72 godzinach od zachorowania. Tu nie ma na co czekać – zaznaczyła prof. Kopyta. Podkreśliła, że rehabilitacja i wielodyscyplinarne wsparcie są potrzebne dziecku i jego opiekunom przez długi czas - również po wyjściu z oddziału szpitalnego, w którym leczono ostrą fazę udaru mózgu.

 

Jak wyjaśniła specjalistka, dziecko może zostać przekazane na oddział rehabilitacyjny w tej samej placówce. – W szpitalu, w którym pracuję, staramy się przekazać dziecko od razu na oddział rehabilitacji neurologicznej. Po opuszczeniu go dzieci do siódmego roku życia mogą skorzystać z formy opieki, którą określa się jako wczesne wsparcie rozwoju – mówiła neurolog.

 

Jest to wsparcie wielodyscyplinarne, które można uzyskać w przedszkolu czy w ośrodku rehabilitacyjnym w miejscu zamieszkania dziecka. Rodzice muszą w tym celu sami uzyskać i złożyć odpowiednie dokumenty.

 

Prof. Kopyta oceniła, że taką pomoc znacznie łatwiej jest zdobyć w dużych miastach. – Są takie miejscowości, gdzie prawie każde przedszkole prowadzi wczesne wspomaganie rozwoju, a są takie, w których nie ma żadnej takiej placówki i po przedszkolu rodzic musi pójść czy – ze względu na odległość - pojechać z dzieckiem do miejsca, które zapewni takie wsparcie – tłumaczyła.

 

Neurolog wyjaśniła, że ponieważ udar u dzieci jest chorobą rzadką, bardzo trudne byłoby zorganizowanie w kraju takiej sieci oddziałów udarowych, jak w przypadku pacjentów dorosłych. - To jest praktycznie niemożliwe. Jeżeli w ciągu roku w danym szpitalu trafia się kilkoro dzieci z udarem mózgu, to nie da się przez cały rok utrzymywać obsady oddziału w gotowości – powiedziała prof. Kopyta. Dla porównania na udarowy oddział dla dorosłych trafia kilku pacjentów dziennie.

 

- Niektóre szpitale mają zarówno pediatryczny oddział neurologiczny, jak i oddział udarowy dla dorosłych i wtedy możliwa jest współpraca specjalistów i wsparcie w leczeniu dzieci po udarze. W przypadku szpitali pediatrycznych nie mamy takiej możliwości i jest to spore ograniczenie – podkreśliła neurolog.

 

Joanna Morga (PAP)

 

jjj/ bar/

(PAP)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myszkow365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%