Jak podkreślił prof. Paweł Łęgosz, kierownik Katedry i Kliniki Ortopedii i Traumatologii WUM, najczęstsze zimowe urazy są efektem banalnych sytuacji. - To przemieszczanie się po chodniku, nagły poślizg, różnica w przyczepności – tu posypane, tam nie. Dochodzi do upadku i zaczyna się cała kaskada możliwych urazów – wyjaśnił.
W zależności od mechanizmu upadku konsekwencje są różne. - Jeśli bronimy się ręką – łamiemy nadgarstek, czasem łokieć albo obojczyk. Jeśli źle staniemy – cierpi staw skokowy czy podudzie. Przy większej energii urazu zdarzają się złamania miednicy – wyliczył.
Jak zaznaczył ortopeda, sezonowość jest wyraźnie widoczna na SOR-ach. - Pierwsza fala urazów przyszła jeszcze przed świętami, przy nagłej zmianie pogody: wilgoć, mróz, brak śniegu. Latem mamy hulajnogi i rowery, zimą hasło „poślizgnięcie się” – wskazał.
Szczególny niepokój lekarzy budzą ciężkie złamania po urazach niskoenergetycznych. - Kiedyś wielofragmentowe złamania widzieliśmy po wypadkach samochodowych. Dziś czasem wystarczy poślizg. To skłania do refleksji nad jakością kości współczesnych pacjentów – podkreślił prof. Łęgosz.
Jak dodał, w środowisku lekarzy funkcjonuje potoczne określenie „kość McDonaldowa”, odnoszące się do złej jakości tkanki kostnej u osób źle odżywionych i prowadzących siedzący tryb życia.
- Dieta ma kapitalne znaczenie. U pacjentów z powikłaniami obserwujemy niskie poziomy białka, deficyty witaminy D i zaburzenia gospodarki mineralnej – zaznaczył. Dlatego w leczeniu, zwłaszcza osób starszych, często włącza się dietę wysokobiałkową.
Wbrew obiegowym opiniom zimowe urazy nie dotyczą głównie seniorów. - Osoby starsze często wykazują więcej rozsądku i po prostu nie wychodzą, gdy jest bardzo ślisko. Odnotowujemy w naszej klinice wielu pacjentów w młodym i średnim wieku – aktywnych, pracujących, biegnących na autobus albo wracających ze stoku – powiedział.
Na stokach, jak podkreślił ortopeda, głównym problemem są dziś zderzenia. - Stoki są przeludnione, a odpowiedzialność użytkowników bywa różna. Urazy są ciężkie, bo dochodzi do nich przy dużej prędkości – ocenił.
Skala problemu jest duża. - Dziennie na nasz SOR trafia 40–45 pacjentów ortopedycznych, z czego 8–10 wymaga leczenia operacyjnego – wskazał prof. Łęgosz.
Na pytanie o profilaktykę odpowiedział krótko: - Odpowiednie buty, zwolnić tempo, trzymać się poręczy i racjonalnie podchodzić do sportu. Autobus odjedzie, zdrowie nie wróci. Zima nie trwa wiecznie, ale złamanie może zostać z nami na długo.
Cały wywiad wkrótce opublikujemy w serwisie PAP.
Mira Suchodolska (PAP)
mir/ dki/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Rekordowy budżet na 2026 rok. Miasto i Gmina Żarki
8 mln długu jest się czy chwalić.
Bbb
22:46, 2025-12-24
Ostrzeżenie pierwszego stopnia dla miejscowości Myszków
alert typu: ALERT PIERWSZEGO STOPNIA!!! w nocy bedzie ciemno
mefiu
22:25, 2025-05-02
Barbara Nowacka: pielęgnowanie pamięci o Holokauście je
katastrofa
katastrofa
00:10, 2025-01-28
Paweł Bacior – Młodzieżowy Radny, który działa lokalnie
Fantastycznie działasz, mocno wierzę, że zajdziesz daleko, bo takich ludzi jak Ty bardzo potrzeba w regionie. Powodzenia młody człowieku :)
Jagoda
15:34, 2024-11-25