Przekraczające granicę dziecko, które nie ma opiekuna, a które złożyło wniosek o ochronę międzynarodową w Polsce, może zostać umieszczone w strzeżonym ośrodku dla cudzoziemców. Umożliwiły to zmiany w prawie, które weszły w życie 1 stycznia. Wcześniej przepisy bezwzględnie wykluczały takie rozwiązanie.
Zdaniem Rzeczniczki Praw Dziecka obowiązujące regulacje stoją w sprzeczności z prawami dziecka i powinny zostać zmienione.
- Prawo do dzieciństwa ma każde dziecko, niezależnie od tego, skąd pochodzi, jakiej jest narodowości. W sposób szczególny prawo do dzieciństwa, do szczęśliwego i bezpiecznego dzieciństwa mają dzieci, które szukają bezpiecznego domu - podkreśliła Horna-Cieślak podczas konferencji prasowej poprzedzającej wydarzenie „Stop detencji – prawo dziecka do wolności”, zorganizowanego w poniedziałek w Warszawie.
Dodała, że dzieci cudzoziemskie, które trafiają do strzeżonych ośrodków, często przebywają za murami, kratami, będąc pozbawionymi wolności, a przy tym możliwości swobodnego poruszania się i nawiązywania kontaktu z innymi. W ten sposób odbiera się im prawo do doświadczania swojego dzieciństwa.
Katarzyna Słubik, prezeska Stowarzyszenia Interwencji Prawnej, zwróciła podczas konferencji uwagę, że liczba dzieci przebywających w ośrodkach dla cudzoziemców jest relatywnie niewielka (według statystyk jest to obecnie ok. kilkunastu osób, przy czym część z dzieci została - zwykle na podstawie badań antropologicznych z powodu braku dokumentów potwierdzających tożsamość - zakwalifikowana do ośrodków jako osoby dorosłe), przez co „zawsze udawało się zamieść pod dywan fakt wielu naruszeń w przypadku indywidualnych małoletnich cudzoziemców”.
Jej zdaniem ośrodki to miejsca, w których powinny przebywać wyłącznie osoby dorosłe. - To są placówki, których nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić, o ile ich nie zobaczymy. To nie są ośrodki wychowawcze, to nie są internaty, to nie są miejsca odosobnienia, to są kwatery więzienne, placówki absolutnie nieprzeznaczone dla dzieci - powiedziała Słubik.
Podobne zdanie wyraziła dr Jolanta Zmarzlik z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, która podkreśliła, że umieszczanie dzieci w odosobnieniu, bez wyroku sądu, „za kratkami, za murami, za drutami kolczastymi”, pozbawia wolności je same, a także osoby, które na to pozwalają.
- To normalizowanie nienormalnej sytuacji i pokazywanie, że normy moralne są zależne od tego, jaki jest interes osób, które mogą o stosowaniu tych norm decydować - stwierdziła.
Wyjaśniła, że dzieci umieszczone w detencji (czyli w przymusowym odosobnieniu) tracą wiarę, ponieważ doświadczają czegoś, co niszczy całą ich wizję życia, przyszłości, sprawiedliwości oraz marzeń.
Zaznaczyła przy tym, że mowa o dzieciach bez opieki, czyli takich, za którymi nie wstawią się rodzice, rodzina czy inni bliscy, a jedynie „my, dorośli, decydenci, osoby, które są w stanie zapewnić im to, żeby ich młodość nie została zmarnowana raz na zawsze”.
Helsińska Fundacja Praw Człowieka wraz z 12 organizacjami zarzuca polskiemu ustawodawcy świadome obniżenie standardów ochrony praw dziecka. Odpowiedzialne za obowiązujące regulacje Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji tłumaczy, że celem jest zapewnienie bezpieczeństwa małoletnim poprzez ich ochronę przed zaginięciem czy ryzykiem wykorzystania przez osoby trzecie.
Przedstawicielka Fundacji, adwokatka Maria Poszytek, podkreśliła podczas konferencji, że pozbawienie dziecka wolności jest formą przemocy, a „państwo polskie odpowiada, że stosuje ten rodzaj przemocy, aby uchronić dzieci przed innym rodzajem przemocy”.
Zwróciła też uwagę na wyroki sądów krajowych i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, w których zarzuca się Polsce, że nadużywa detencji dzieci i ich rodzin.
Adwokatka Weronika Sołkiewicz, powołując się m.in. na swoje doświadczenia, zauważyła, że jeśli małoletniemu, który przebywa w ośrodku, zostanie zapewniona pomoc kuratora, który wyjaśni mu przebieg procedur oraz sytuację, w jakiej się znajduje, to nie podejmie on próby ucieczki i pozostanie w placówce, do której trafił.
Na początku tego roku Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin Wiącek zwrócił się do szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego o działania na rzecz praw małoletnich cudzoziemców bez opieki, w tym rozważenie zainicjowania zmian legislacyjnych tak, by zapewnić standardy zgodne z międzynarodowymi normami ochrony dzieci oraz z zasadą najlepszego interesu dziecka.
W odpowiedzi wiceminister Czesław Mroczek poinformował, że dostrzega potrzebę wzmocnienia gwarancji wykonawczych, w tym kontroli sądowej, opieki psychologicznej oraz rozwoju alternatywnych form opieki pozadetencyjnej. Zapewnił też, że resort będzie kontynuował działania zmierzające do odpowiedniego, wyważonego stosowania dopuszczalnych prawem środków odnoszących się do małoletnich cudzoziemców bez opieki.
Katarzyna Czarnecka (PAP)
ksc/ kcz/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myszkow365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Rekordowy budżet na 2026 rok. Miasto i Gmina Żarki
8 mln długu jest się czy chwalić.
Bbb
22:46, 2025-12-24
Ostrzeżenie pierwszego stopnia dla miejscowości Myszków
alert typu: ALERT PIERWSZEGO STOPNIA!!! w nocy bedzie ciemno
mefiu
22:25, 2025-05-02
Barbara Nowacka: pielęgnowanie pamięci o Holokauście je
katastrofa
katastrofa
00:10, 2025-01-28
Paweł Bacior – Młodzieżowy Radny, który działa lokalnie
Fantastycznie działasz, mocno wierzę, że zajdziesz daleko, bo takich ludzi jak Ty bardzo potrzeba w regionie. Powodzenia młody człowieku :)
Jagoda
15:34, 2024-11-25