Wiadomości

Zamknij

Dodaj komentarz

Zondacrypto - kolejna afera z polityką w tle

PAP 04:56, 18.04.2026 Aktualizacja: 04:57, 18.04.2026
Skomentuj Zondacrypto - kolejna afera z polityką w tle

Wysokość szkody w sprawie Zondacrypto obecnie wynosi nie mniej niż 350 mln zł – podała Prokuratura Regionalna w Katowicach, która w piątek wszczęła śledztwo w sprawie tej giełdy kryptowalut. Jest ono prowadzone pod kątem „wprowadzenia w błąd wielu osób, co do możliwości dokonania zakupu oraz przechowywania walut typu fiat oraz kryptowalut w ramach giełdy Zondacrypto i doprowadzenie w ten sposób do niekorzystnego rozporządzenia mieniem”.

 

Na wątek polityczny w sprawie tej afery wskazał w piątek premier Donald Tusk. Na konferencji prasowej po tym, jak Sejmowi nie udało się odrzucić weta prezydenta do ustawy o rynku kryptoaktywów, Tusk powiedział, że firma Zondacrypto uzyskała wpływ na polityków prawicy, w tym prezydentów Andrzeja Dudę i Karola Nawrockiego. Sugerował też związek weta prezydenta ze wpieraniem przez tę spółkę m.in. kampanii Karola Nawrockiego.

 

W przeszłości było kilka afer, które łączyły wątki polityczne z wielkimi stratami finansowymi, poniesionymi przez obywateli.

 

Pierwszą głośną aferą w III RP, która wybuchła już w 1990 toku, była afera tzw. Bezpiecznej Kasy Oszczędności. Właściciel spółki Dorchem i handlarz walutą Lech Grobelny oferował od jesieni 1989 roku ludziom 250 proc. rocznie oprocentowania za lokaty. Na tzw. Bezpieczną Kasę Oszczędności wpłacano pieniądze, ale interes się załamał wraz z wprowadzeniem od stycznia 1990 roku sztywnego kursu dolara i pełnej wymienialności złotego. W czerwcu 1990 Grobelny uciekł do Niemiec, straty ludzi szacowano na ok. 25 mld zł (2,5 mln po denominacji). Dwa lata później Grobelny został sprowadzony do Polski, a w 1996 został skazany na 12 lat za zagarnięcie 8 mld starych złotych z kasy Dorchemu. W 1997 Sąd Apelacyjny uchylił jednak wyrok i Grobelny wyszedł z więzienia. 10 lat później zginął w Warszawie w tajemniczych okolicznościach, pchnięty nożem.

 

W 1991 roku wybuchła afera Art-B, polegająca na wykorzystywaniu przez tę spółkę tzw. oscylatora, czyli wykorzystywania możliwości oprocentowania tej samej kwoty, przenoszonej z banku do banku. Spółka została założona w 1989 roku w Cieszynie przez Bogusława Bagsika i Andrzeja Gąsiorowskiego. Afera zyskała tło polityczne, bo Bagsik i Gąsiorowski mieli zostać w 1991 ostrzeżeni przed grożącym im aresztowaniem przez urzędnika Kancelarii Prezydenta Lecha Wałęsy i polityka Porozumienia Centrum Macieja Zalewskiego, dzięki czemu zdążyli uciec do Izraela. Art-B miała bowiem wcześniej wspierać związaną z PC spółkę Telegraf.

 

Wcześniej Art-B wsparło też m.in. znajdującą się w kryzysie fabrykę Ursus, wykupując jej roczną produkcję, zaś wstępem do rozprawy z Bagsikiem i Gąsiorowskim była wizyta w tym zakładzie w lipcu 1991 roku premiera Jana Krzysztofa Bieleckiego, który publicznie wyraził swoje niezadowolenie z roli Art-B. Afera miała przynieść straty ok. 3 bln starych zł (300 mln zł), zaś Bogusław Bagsik po ekstradycji do Polski w 1996 roku stanął przed sądem i w 2000 roku został skazany na 9 lat więzienia.

 

Nieco inny charakter miała afera FOZZ. Fundusz powstał jeszcze w PRL w 1989 roku i miał nielegalnie skupować na rynku wtórym polski dług. Jednak już w 1990 wykryto nieprawidłowości z nim związane, którymi w 1991 zajęła się Najwyższa Izba Kontroli. Zdefraudowanie pieniędzy, przeznaczonych na wykup długu, szacowano później na 350 mln dolarów. W tle afery było domniemane finansowanie wojskowych służb specjalnych, z którymi miał współpracować główny oskarżony w procesie FOZZ Grzegorz Żemek (skazany został w 2005 roku na 9 lat). W 1991 roku w tajemniczych okolicznościach zmarł badający sprawę FOZZ inspektor NIK Michał Falzmann, zaś w tym samym roku prezes NIK Walerian Pańko zginął w wypadku samochodowym.

 

Po latach duże polityczne emocje wywołała afera Amber Gold. Założona w 2009 roku spółka Amber Gold oferowała lokaty w złocie, choć, jak się potem okazało, w rzeczywistości nie dysponowała odpowiednim depozytem. Kierowana była przez gdańskiego biznesmena Marcina Plichtę. W lecie 2012 okazało się, że spółka jest niewypłacalna i ci, którzy założyli w Amber Gold swoje lokaty, mimo ostrzeżeń formułowanych już w 2009 roku przez KNF, nie mogli ich odzyskać. Znaczenie w przypadku tej afery miało jej tło polityczne. Współpracownikiem należących do Amber Gold linii lotniczych OLT Express był przez jakiś czas syn ówczesnego premiera Michał Tusk, a w reklamę tej linii zaangażowani byli politycy PO.

 

W latach 2016-19 sprawa Amber Gold była badana przez komisję śledczą w Sejmie VIII kadencji, w którym większość miało Prawo i Sprawiedliwość. W swoim sprawozdaniu komisja uznała, że "powstanie i ekspansja Grupy Amber Gold były wynikiem słabości państwa, dysfunkcjonalności organów stojących na straży praworządności i wymiaru sprawiedliwości, systemowych luk prawnych, bierności i pobłażliwości aparatu urzędniczego, a także braku stosowania przepisów prawa przez organy władzy publicznej". Oszacowane straty związane z działalności Amber Gold to ok. 850 mln zł. Marcin Plichta został w 2019 roku skazany na 15 lat więzienia.

 

Polityczne tło miała też afera GetBack. Wybuchła wiosną 2018 roku, gdy prezes działającej od 2012 roku spółki windykacyjnej GetBack Konrad Kąkolewski został zatrzymany przez CBA. Okazało się, że spółka przez lata wystawiała fałszywe obligacje. Prezes Kąkolewski miał krótko przed wybuchem afery chwalić się m.in. związkami z politykami PiS, a spółka miała finansować szereg przedsięwzięć kojarzonych z partią rządzącą. Niedługo przed wybuchem afery prezes GetBack miał np. prosić o wstawiennictwo u premiera Mateusza Morawieckiego jego ojca Kornela. Straty związane z działalnością GetBack oszacowano potem nawet na 2,5-3,5 mld zł.

 

W grudniu 2025 roku na 14 lat więzienia w związku z wyłudzeniem środków ze SKOK-Wołomin został skazany Piotr Polaszczyk, były członek władz tej kasy. Afera SKOK-Wołomin wybuchła w 2014 roku, gdy KNF zawiesiła działalność kasy. Potem Bankowy Fundusz Gwarancyjny musiał wypłacić jej klientom w sumie ponad 2 mld zł. W tym samym 2014 roku badający sprawę wiceszef KNF Wojciech Kwaśniak został pobity, a za zlecenie tego pobicia Polaszczyk na początku 2026 dostał kolejny wyrok - finalnie 8 lat więzienia. Sprawa SKOK-Wołomin miała także tło polityczne. Spółdzielcze Kasy Oszczędnościowo-Kredytowe były uważane za zaplecze finansowe PiS, ich twórca i prezes Grzegorz Bierecki jest do dziś senatorem PiS, a ugrupowanie to przez lata było niechętne objęciu SKOK-ów nadzorem KNF. Jednak w sprawie SKOK-Wołomin m.in. Bierecki zrzucał odpowiedzialność na Wojskowe Służby Informacyjne, z którymi w przeszłości miał być związany Polaszczyk.

 

Były też afery, które, choć spowodowały stosunkowo duże straty, nie miały wielkiego potencjału politycznego, bo nie wiązały się ze szczególnymi działaniami lub zaniechaniami polityków z pierwszych stron gazet. Np. afera wokół Domu Maklerskiego warszawskiej Grupy Inwestycyjnej, w ramach której w latach 1999-2006 miano wyprowadzić 248 mln zł środków klientów. Albo afera założonego w 2007 roku funduszu Finroyal, który miał być piramidą finansową, a w związku z którym straty w 2014 roku oszacowano na 100 mln zł. Najświeższa jest afera kantora internetowego Cinkciarz.pl, którego w 2024 roku przestał wypłacać klientom środki, a w 2025 ogłoszono jego upadłość, zaś prezes Marcin P. jest nadal poszukiwany. Straty szacowane są na 125 mln zł. W przypadku Cinkciarza.pl był też wątek polityczny, bo w 2015 roku w reklamę kantoru zaangażowali się byli prezydenci Bronisław Komorowski i Lech Wałęsa. (PAP)

 

pś/ mhr/

(PAP)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myszkow365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%