Dyrektor ds. mediów EDK ks. Łukasz Romańczuk powiedział PAP, że podobnie jak w przypadku tradycyjnych nabożeństw drogi krzyżowej odprawianych w kościołach, istotą Ekstremalnej Drogi Krzyżowej jest rozważanie czternastu stacji opisujących mękę i śmierć Jezusa Chrystusa.
Tym, co różni ją od tradycyjnej wersji tego nabożeństwa, jest fakt, że uczestnicy muszą wyjść z kościoła i udać się na co najmniej 40-kilometrową wędrówkę nocą w całkowitym milczeniu. Duchowny zwrócił uwagę, że nawet jeśli na EDK wyruszy jednocześnie 100 osób, a trasę rozpocznie wspólna msza św. w parafii, to ostatecznie swoją wędrówkę każdy przeżywa indywidualnie.- EDK nie przypomina pieszej pielgrzymki na Jasną Górę, kiedy grupa idzie razem, a rozważania są czytane głośno przez megafon. Każdy uczestnik idzie we własnym tempie, w innym momencie czyta bądź słucha rozważań, które można znaleźć w aplikacji na telefon. To ma być czas ciszy i skupienia. Właśnie dlatego EDK odbywają się w nocy - żeby uczestników nie rozpraszały widoki ani spotkani na drodze ludzie - wyjaśnił.
Trasy są bardzo różne i zależą od regionu, w którym EDK jest organizowana - wyznaczają je liderzy regionu. Na południu Polski wiodą często przez górskie wzniesienia, inne prowadzą przez polne drogi lub lasy; są też trasy prowadzące przez bagna lub wzdłuż morskiego wybrzeża.
Każda musi liczyć minimum 40 km (może być nieco krótsza, jeśli po drodze jest co najmniej 500 metrów przewyższeń) i mieć wyznaczone 14 punktów, przy których uczestnicy rozważać będą poszczególne stacje drogi krzyżowej. Najczęściej stacje drogi krzyżowej wyznaczają znajdujące się na trasie przydrożne krzyże, kapliczki czy kościoły, jednak w miejscach, gdzie takich punktów nie ma, liderzy wyznaczają stacje umownie, np. co cztery kilometry.
- Przykładem takiej trasy jest EDK na Pustyni Atakama w Chile, na którą w tym roku zaprosił po raz pierwszy ks. Jacek Gniadek. Na pustyni nie ma kaplic ani kościołów, dlatego stacje wyznaczone zostały umownie co 4 km - mówił ks. Romańczuk.
Według duchownego, ze względu na długość tras i trudne warunki niektórzy uczestnicy widzą w EDK bardziej sportowe wyzwanie niż okazję do duchowego rozwoju. - Nie oceniamy tego, z jaką motywacją ktoś wyrusza na EDK. Ze świadectw, które otrzymujemy od uczestników, wynika, że często dla osób, których pierwszą motywacją było sprawdzenie, czy dadzą radę przejść 40 kilometrów w trudnych warunkach, EDK okazała się głębokim duchowym przeżyciem - zaznaczył.
Ekstremalna Droga Krzyżowa po raz pierwszy odbyła się w 2009 roku. Jej pomysłodawcą i organizatorem był ks. Jacek Stryczek, założyciel Stowarzyszenia "Wiosna" i "Szlachetnej Paczki".
- Na pierwszą EDK w 2009 r. wyruszyło kilkanaście osób. Rok później uczestników była ponad setka. W następnych latach liczby te rosły jeszcze szybciej - w 2015 było 11 tys. wiernych, w 2016 r. - 20 tys., w 2017 r. - 40 tys. Momentem kulminacyjnym był rok 2019, kiedy na EDK zapisało się 100 tys. osób. A mówimy tu tylko o uczestnikach zarejestrowanych, bo przecież część osób wyrusza na EDK spontanicznie, nigdzie się nie zapisując - stwierdził.
Jak mówił ks. Romańczuk, rozwój EDK na krótki czas wstrzymała pandemia. W 2020 r. EDK oficjalnie się nie odbyła z powodu obostrzeń sanitarnych. Jednak już w 2021 r. uczestnicy wrócili na trasy. W latach 2021 i 2022 w wzięło udział 40 tys. zarejestrowanych osób. W 2024 r. ich liczba przekroczyła 80 tys., a w 2025 r. EDK przeszło ponad 100 tys. osób.
- W tym roku mamy już o 100 zarejestrowanych regionów więcej niż rok wcześniej i prawie 2 tys. tras. Tendencja jest cały czas wzrostowa, więc liczymy, że w tym roku uczestników będzie więcej niż w latach ubiegłych - powiedział ks. Romańczuk.
EDK odbywają się nie tylko w Polsce. Trasy zostały wyznaczone w 18 krajach, m.in. na Słowacji, w Niemczech, we Francji, w Wielkiej Brytanii, w Stanach Zjednoczonych, w Kanadzie, w Zambii, w Hiszpanii i w Czechach.
Ks. Romańczuk przypomniał, że EDK można odbyć indywidualnie w dowolnym terminie - trasy i rozważania przez cały czas są dostępne na stronie https://www.edk.org.pl/. Jednocześnie dodał, że od kilku lat najwięcej uczestników wyrusza w drogę w ostatni piątek Wielkiego Postu. W tym roku większość EDK odbędzie się 20 i 27 marca.
Ks. Romańczuk zastrzegł, że ze względów bezpieczeństwa lepiej nie wyruszać w drogę w pojedynkę - trasy prowadzą często przez miejsca, gdzie telefony tracą zasięg, więc w razie wypadku - choćby złamania nogi - samotny wędrowiec mógłby mieć problem z wezwaniem pomocy. - W tłumie trudno o skupienie, dlatego najlepszym rozwiązaniem są małe grupki, liczące kilka osób - ocenił.
- Uczestnicy EDK podkreślają, że te kilka godzin nocnej wędrówki to był właściwy czas na to, aby coś się w sercu człowieka zadziało, aby się wewnętrznie wyciszyć, aby poprzez doświadczenie fizycznego bólu i wyjście ze strefy komfortu doświadczyć prawdziwego spotkania z Bogiem i sobą samym. Kluczem są oczywiście rozważania, ale świadectwa uczestników pokazują, że im więcej kilometrów przejdziemy, tym mocniej otworzy się nasze serce - podkreślił. (PAP)
iżu/ akar/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myszkow365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Rekordowy budżet na 2026 rok. Miasto i Gmina Żarki
8 mln długu jest się czy chwalić.
Bbb
22:46, 2025-12-24
Ostrzeżenie pierwszego stopnia dla miejscowości Myszków
alert typu: ALERT PIERWSZEGO STOPNIA!!! w nocy bedzie ciemno
mefiu
22:25, 2025-05-02
Barbara Nowacka: pielęgnowanie pamięci o Holokauście je
katastrofa
katastrofa
00:10, 2025-01-28
Paweł Bacior – Młodzieżowy Radny, który działa lokalnie
Fantastycznie działasz, mocno wierzę, że zajdziesz daleko, bo takich ludzi jak Ty bardzo potrzeba w regionie. Powodzenia młody człowieku :)
Jagoda
15:34, 2024-11-25