Zamknij

Dodaj komentarz

„Butcher’s Crossing” Johna Williamsa, czyli antywestern o byciu zwierzęciem

PAP 07:46, 22.02.2026
Skomentuj „Butcher’s Crossing” Johna Williamsa, czyli antywestern o byciu zwierzęciem

- John Williams jest znany jako autor trzech powieści - „Stonera”, „Augusta” oraz właśnie „Butcher’s Crossing”. Tyle wystarczyło, żeby przeszedł do historii i zapewnił sobie miejsce w kanonie literatury. Książki te mocno się różnią pod względem tonu i formy, lecz wszystkie łączy temat inicjacji. Każdy z głównych bohaterów – Stoner, August, Andrews z „Butcher’s Crossing” – doznaje olśnienia i wkracza w dorosłość. Williams pisał skromnym, przejrzystym, bezpretensjonalnym stylem, jakby „samo się pisało”: wielcy tancerze i śpiewacy również sprawiają wrażenie, że artystyczne wyczyny nic ich nie kosztują - powiedział PAP Maciej Stroiński, tłumacz książek Johna Williamsa.

 

Jak podkreślił, Williams stał się pisarzem, którego trzeba nazwać kultowym. - Ma szeregi wielbicieli, a nawet wyznawców, również wśród braci pisarskiej. Hołdy składali mu np. Colum McCann, Anna Gavalda (francuska pisarka i tłumaczka, dzięki której zaczęła się „stoneromania” - PAP), Ian McEwan, Breat Easton Ellis i Julian Barnes. W Polsce do fanów Williamsa należą m.in. Marek Bieńczyk, Emilia Konwerska, Łukasz Barys, a także Remigiusz Mróz - wskazał Stroiński.

 

Williams (1922–1994) był amerykańskim prozaikiem, poetą, redaktorem i wykładowcą akademickim. Urodził się i wychował w biednej rodzinie w Clarksville w północnym Teksasie. Dorastał w przeświadczeniu, że jego tata był dozorcą na lokalnej poczcie, dopóki matka nie powiedziała mu, że jego biologiczny ojciec zginął w strzelaninie podczas napadu na bank. Williams sprawdził jednak w archiwach lokalnych gazet, że żadne podobne wydarzenie nigdy nie miało miejsca i prawdopodobnie ojciec opuścił rodzinę dla innej kobiety. Kłamstwa te nie pozostały bez wpływu na jego twórczość i utwierdziły go w przekonaniu, że to siła słowa kreuje rzeczywistość.

 

Podczas II wojny światowej był radiooperatorem i pilotem samolotu transportowego C-47 w Chinach, Indiach i Birmie. Zasługi na froncie pozwoliły mu na podjęcie studiów. Ukończył anglistykę na Uniwersytecie w Denver, po czym został doktorantem i asystentem na znanym z kart „Stonera” Uniwersytecie Missouryjskim. Wrócił jednak na rodzimą uczelnię, gdzie do emerytury wykładał sztukę twórczego pisania. Zapytany w jednym z wywiadów, czy literatura powinna bawić, Williams odparł: „Oczywiście, że tak. Mój Boże, głupotą jest czytanie, które nie sprawia radości”.

 

Pisarz zmagał się z alkoholizmem (potrafił przyjść na ciężkim kacu na zajęcia ze studentami), był też nałogowym palaczem. Zmarł na niewydolność oddechową w swoim domu w Fayetteville w stanie Arkansas.

 

Opublikowana w 1972 r. epistolarna powieść historyczna „August” (wyd. pol. 2007, 2025) przyniosła mu najważniejszą amerykańską nagrodę literacką - The National Book Award. Jednak międzynarodową sławę zyskał dopiero dwadzieścia lat po śmierci za sprawą powieści z gatunku campus novel „Stoner”, która po raz pierwszy ukazała się w 1965 r. (wyd. pol. 2014, 2023).

 

Wówczas przeszła w zasadzie bez echa, sprzedano zaledwie dwa tysiące egzemplarzy. Zresztą sam Williams przeczuł, co czeka jego dorobek: „Przypuszczam, że »Stoner« nie będzie kupowany; zastanawiam się jednak, czy nas jeszcze nie zaskoczy. Wiem tylko tyle, że powieść jest dobra, a kiedyś być może nawet ją docenią”.

 

- Tak właśnie się stało. „Stoner” najpierw przemknął zupełnie niezauważony, aż w końcu, odkryty po śmierci pisarza, wprawił wszystkich w zadziwienie. Williams pisał staroświecko, nie eksperymentował, nie popisywał się. W jego czasach powstało wiele głośniejszych tytułów. I oto sekret „Stonera”: jest to cicha, skromna proza. Musiała odczekać swoje, by wreszcie ją usłyszano. Być może John Williams trafił wreszcie na swój czas, bo dzisiejsi czytelnicy znów chcą szlachetnej prostoty, nieprzekombinowania i starej dobrej mądrości? - powiedział Stroiński.

 

W 2005 r., prestiżowy dwutygodnik „The New York Review of Books” zwrócił uwagę na „Stonera”, pisząc o wznowieniu tej książki. I to nadało powieści drugie życie. W 2011 r. przetłumaczyła ją wspomniana już Anna Gavalda i „Stoner” szybko trafił na listę bestsellerów we Francji. Prawa do jego wydania zakupiło natychmiast kilkanaście krajów, bestsellerem stał się również we Włoszech, Wielkiej Brytanii, Holandii, Niemczech, Izraelu i sprzedał łącznie w blisko półmilionowym nakładzie.

 

Powieść zebrała entuzjastyczne recenzje – w „Guardianie”, który okrzyknął ją książką 2013 r., jej fenomen omówił sam Julian Barnes, a „The New Yorker” napisał: „to największa amerykańska powieść, o której nie słyszeliście”. Kupiono też prawa do ekranizacji; tytułową rolę ma zagrać Casey Affleck.

 

Do rąk polskich czytelników trafia właśnie powieść „Butcher’s Crossing”. W 2022 r. książka doczekała się ekranizacji z Nicolasem Cage’em w roli głównej. Film pod polskim tytułem „Instynkt przetrwania” dostępny jest na polskich platformach vod.

 

Akcja powieści dzieje się w 1873 r. William Andrews, syn pastora, właśnie rzucił studia na Harvardzie i jedzie na pogranicze Dzikiego Zachodu. Pragnie doświadczyć prawdziwego życia, wrócić na łono natury, o której jako dobrze wychowany bostoński chłopak słyszał przede wszystkim na wykładach profesora Ralpha Waldo Emersona. Trafia do tytułowego miasteczka - Butcher’s Crossing w stanie Kansas. Osadę zamieszkują głównie niespełnieni mężczyźni szukający szansy na zarobek i sposobów na jego zmarnotrawienie.

 

Wkrótce Andrews zaprzyjaźnia się z myśliwym Millerem, który opowiada mu o ogromnych stadach bizonów ukrytych w kotlinie pośród Gór Skalistych. Chłopak dołącza do wyprawy w poszukiwaniu zwierząt. Wyprawa ta zmieni jego sposób myślenia i dotychczasowe życie.

 

Jak zaznaczył Stroiński, „Butcher’s Crossing” jest najbrutalniejszą, najbardziej przesyconą śmiercią książką w dorobku pisarza. - Nie przypadkiem na polskiej okładce - projektu Marty Konarzewskiej - oglądamy rzekę krwi. Można ją porównać do donośnej uwertury, głośnego akordu otwarcia przed o wiele spokojniejszymi „Stonerem” i „Augustem” - powiedział.

 

- „Butcher’s Crossing”, jak i inne dzieła Williamsa, ma wymiar medytacyjny, ale tu medytacja odbywa się na gorąco, w warunkach polowych. Powieść opowiada o byciu zwierzęciem, w tym zwierzęciem ludzkim. Gatunkowo należy do antywesternów, czyli antyutopii o Dzikim Zachodzie. Pokazuje przyrodę i nasze w niej miejsce możliwie trzeźwo – z pięknem, lecz też grozą. „Butcher’s Crossing” to prawdziwe mocna książka w każdym sensie tego słowa: zarówno gdy idzie o robotę literacką, jak i siłę rażenia - zaznaczył.

 

Stroiński, który jest także tłumaczem „Stonera” i „Augusta”, podkreślił, że „Butcher’s Crossing” jest dla niego finałem wielkiej przygody z Williamsem. - Przetłumaczyłem na polski trzon jego dorobku. Wspaniałe wyzwanie, ogromne przeżycie. Spolszczałem różnych pisarzy, lecz autor „Stonera” zajmuje szczególne miejsce w moim sercu, bo przeszył mi je na wylot. Nie potrafię mówić o nim bez wzruszenia. Zmienił moje życie, i to nie tylko zawodowe - podsumował.

 

Powieść Johna Williamsa „Butcher’s Crossing” w tłumaczeniu Macieja Stroińskiego wydały Filtry.

 

Anna Kruszyńska (PAP)

 

akr/ dki/

(PAP)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myszkow365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%