Strefa Kobiet

Zamknij

Bourgeois-Tacquet: „A Woman’s Life” to portret kobiety, która uczyniła z pracy sens egzystencji

PAP 07:12, 22.05.2026 Aktualizacja: 14:16, 22.05.2026

Bourgeois-Tacquet: „A Woman’s Life” to portret kobiety, która uczyniła z pracy sen

„A Woman’s Life” to opowieść o chirurżce specjalizującej się w rekonstrukcji twarzy, ordynatorce szpitalnego oddziału, która w pomoc pacjentom wkłada całe serce. Gabrielle (w tej roli Léa Drucker) jest nie tylko wybitną specjalistką w swojej dziedzinie, ale też kobietą spełnioną w sferze osobistej. Wiedzie życie, o jakim marzyła. Nie ma dzieci, bo tak zdecydowała. Mieszka z mężem i pasierbami w przestronnym apartamencie. Ma siostrę i przyjaciół, którzy zawsze mogą na nią liczyć. Pomaga również swojej schorowanej mamie. Pewnego dnia w jej życiu pojawia się pisarka Frida (Mélanie Thierry). Kobieta towarzyszy lekarce w pracy, zbierając materiał do książki. Między nimi rodzi się uczucie.

 

Bourgeois-Tacquet podzieliła obraz na 11 sekwencji, w których odsłania kolejne oblicza Gabrielle. – Stworzyłam portret 50-latki, która uczyniła z pracy sens egzystencji. Kobiety, która postawiła karierę w centrum swojego świata, a mimo to wiedzie bogate życie emocjonalne i miłosne. Wszystko ma doskonale zorganizowane, bo na tym jej zależało. Nie kładłam nacisku na dramaturgię, nie rozwijałam nadmiernie scenariusza. Skupiłam się na intymnym portrecie bohaterki. Zmiany, jakie w nas zachodzą, nie są dramatyczne ani spektakularne. To niewielkie, prawie niewidoczne przeobrażenia. Mój film jest bliski życiu – powiedziała PAP.

 

W 2017 r. reżyserka straciła mamę. Postanowiła stworzyć postać inspirowaną jej podejściem do życia. – Mama zmarła młodo, w wieku 56 lat, po długiej chorobie. Chciałam, by dla bohaterki „A Woman’s Life” - tak jak dla niej - oprócz rodziny ważne były prywatne sprawy i praca, w której się spełnia. Mam wiele przyjaciółek zbliżających się do pięćdziesiątki, sześćdziesiątki, siedemdziesiątki, które wyznają podobne wartości. Są szczęśliwe, a takie kobiety rzadko oglądamy na wielkim ekranie. Choć Gabrielle jest ode mnie starsza, nadałam jej cechy bliskie moim. Podobnie postąpiłam z Anais w debiutanckim obrazie „Zakochana Anais”. Podoba mi się zamysł, że postacie, o których opowiadam, mają podobną energię – stwierdziła.

 

Perfekcjonistka Gabrielle musiała mieć wymagającą i skomplikowaną pracę. – Mój dziadek ze strony mamy był chirurgiem. Ja poszłam dalej. Zdecydowałam, że bohaterka filmu będzie nie tylko chirurżką specjalizującą się w rekonstrukcjach twarzy, ale też ordynatorką, co wiąże się z dodatkową odpowiedzialnością. Ukazuję kobietę, która po 15-20 latach nauki i praktyki zawodu wciąż rozwija swoje umiejętności, ma apetyt na więcej. Jako osoba kierująca oddziałem musi zajmować się także bardzo trywialnymi, rutynowymi sprawami. Aby jak najdokładniej oddać charakter tego zawodu, odbyłam staż obserwacyjny w szpitalu. Dzięki temu wzbogaciłam scenariusz o wiele elementów dokumentalnych – wyjaśniła twórczyni.

 

Zanim zaczęła pracę nad scenariuszem, Bourgeois-Tacquet obserwowała pracę ordynatorek. – Niewiele kobiet zajmuje te stanowiska. Przeprowadziłam coś na kształt castingu, by wybrać specjalizację dla mojej bohaterki. Początkowo chirurgia szczękowo-twarzowa wydała mi się zbyt brutalna. Myślałam, że może Gabrielle powinna być kardiochirurżką. Jednak zaobserwowałam na sali operacyjnej lekarkę tak pełną pasji, że postanowiłam stworzyć bohaterkę równie oddaną pacjentom. Poza tym istnieje interesująca analogia między Gabrielle i mną. Ona zajmuje się rekonstrukcją twarzy, ja kreślę portret kobiety – powiedziała.

 

Pisząc, Bourgeois-Tacquet nie myślała o konkretnych aktorkach. – Nie chcę niczego z góry zakładać. Oczywiście, przemycam do tekstu cząstkę siebie, swoich doświadczeń i wrażliwości. To bardzo intymny proces. Duże znaczenie ma dobór słów. Dialogi muszą mieć odpowiednią temperaturę i rytm. Kiedy scenariusz był gotowy i zaczęłam zastanawiać się, kto mógłby zagrać główną rolę, od razu pomyślałam o Léi. Miałam nadzieję, że się zgodzi. Wiedziałam, że jest aktorką, która mogłaby dać Gabrielle wszystkie cechy, o jakie chodziło – począwszy od urody, przez seksualność i energię, po pasję do tego, co robi – podkreśliła.

 

Realizując sceny miłosne, reżyserka skorzystała z pomocy koordynatora scen intymnych. – Obecność takiej osoby na planie działa kojąco na wszystkich. Razem z Léą, Mélanie i operatorem Noém Bachem przeprowadziliśmy wiele prób w Paryżu przed nakręceniem owych sekwencji. Koordynator obserwował, jak zamierzamy je zrealizować i co zawarłam w scenariuszu. Byłam precyzyjna, opisałam każdy najmniejszy szczegół. Później odegrałam sekwencje z moją przyjaciółką – oczywiście w ubraniach – by pokazać gesty, na jakich mi zależy. Chciałam, by sceny były eleganckie, a postacie – odrobinę nieśmiałe, pruderyjne, ale na pewno nie nudne. Tutaj po raz pierwszy pokazujemy Gabrielle w innym świetle – jako niezdarną kobietę tracącą kontrolę nad sytuacją – zwróciła uwagę.

 

Według Bourgeois-Tacquet, inscenizacja bierze się z ruchu ciał aktorów. Także z dialogów, które muszą oddawać żywiołowość postaci. – To bardzo organiczny, intuicyjny proces. Często na planie odgrywam sceny. Towarzyszy mi operator, asystent albo jakakolwiek inna osoba, która akurat może zagrać drugą rolę. W ten sposób opracowuję inscenizację. Lubię, gdy kamera jest ruchliwa, szybko się przesuwa. Jedną z najważniejszych scen była ta nagrana na parkingu, gdy Gabrielle świat wali się na głowę – przyjaciel ją zawodzi, a sprawy, które próbowała ogarnąć, nie idą po jej myśli. To była bardzo wymagająca sekwencja. Nakręcenie jej zajęło nam cały dzień – przyznała.

 

„A Woman’s Life” jest jednym z 22 obrazów rywalizujących o Złotą Palmę podczas canneńskiego festiwalu. Rozstrzygnięcie konkursu głównego nastąpi w sobotę. Laureata wyłonią: południowokoreański reżyser, scenarzysta i producent Park Chan-wook (przewodniczący), amerykańska aktorka i producentka Demi Moore, irlandzko-etiopska aktorka i producentka Ruth Negga, belgijska reżyserka i scenarzystka Laura Wandel, chińska reżyserka i scenarzystka Chloé Zhao, chilijski reżyser i scenarzysta Diego Céspedes, francusko-amerykański aktor Isaach De Bankolé, szkocki scenarzysta Paul Laverty oraz szwedzki aktor Stellan Skarsgard.

 

Daria Porycka (PAP)

 

dap/

Dodaj komentarz

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myszkow365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%