Zamknij
REKLAMA

Śląskie: policja wyjaśnia okoliczności zranienia nożem 15-latka i 17-latka

20.51, 25.09.2022 PAP Aktualizacja: 22.01, 25.09.2022
Skomentuj PAP
REKLAMA

Jak poinformowała PAP w niedzielę asp. szt. Małgorzata Koniarska z wodzisławskiej policji, informacja o zdarzeniu z użyciem noża na miejscowym osiedlu XXX-lecia napłynęła do dyżurnego tamtejszej komendy miejskiej w sobotę ok. godz. 16.30.

Policja z Wodzisławia Śląskiego wyjaśnia okoliczności sobotniego zranienia nożem 15-latka i 17-latka, najprawdopodobniej przez 12-latka. Obaj ranni trafili do szpitali. Podejrzewany 12-latek decyzją sądu rodzinnego czeka na razie na dalsze czynności w sprawie w swoim domu.

"Policjanci na miejscu wstępnie ustalili, że dwóch nastolatków zostało dźgniętych nożem, a sprawca zbiegł. Poszkodowani, 15-latek i 17-latek, doznali ran kłutych w okolicy m.in. klatki piersiowej. Obaj zostali przetransportowani do szpitali" - powiedziała Koniarska.

Jak uściśliła, młodszy ranny trafił do szpitala w Rybniku, starszy natomiast został przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach, gdzie przeszedł operację.

"Policjanci ustalili prawdopodobnego sprawcę - to 12-letni chłopiec. Policjanci zastali go w jego mieszkaniu. Tam znaleźli też nóż, który zabezpieczyli; zabezpieczyli też odzież chłopca. Decyzją sądu rodzinnego chłopiec pozostał w domu pod opieką opiekunów prawnych" - wskazała Koniarska.

Policjanci pracują natomiast nad wyjaśnieniem okoliczności zdarzenia. Ze względu na wiek jego uczestników, przede wszystkim domniemanego sprawcy, są w stałym kontakcie z sądem rodzinnym, który podejmie decyzję w sprawie dalszego postępowania.

"Będziemy wyjaśniali, dlaczego 12-latek sięgnął po nóż. Ustaliliśmy świadków, to były osoby niepełnoletnie. Część z tych osób została już przez nas przesłuchana w obecności opiekunów prawnych" - zaznaczyła policjantka.

Wiadomość o zdarzeniu podało w niedzielę po południu radio RMF.(PAP)

autor: Mateusz Babak

mtb/ dki/

(PAP)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMAGabrysia Szczepara ma 9 lat, mieszka w Zawierciu i choruje na rdzeniowy zanik mięśni typ 1 .Urodziła się zdrowa lecz do 4 miesiąca nagle zachorowała. Jest na stałe podłączona do respiratora, nie potrafi siedzieć samodzielnie, trzymać głowy , oddychać jest karmiona rurką prosto do żołądka. Pomimo tej choroby jest dzieckiem szczęśliwym i uśmiechniętym a my rodzice robimy wszystko aby miała najbardziej normalne dzieciństwo i życie. Gabrysia od 4 lat dostaje lek na swoją chorobę, są to zastrzyki w kręgosłup podawane w szpitalu co 4 miesiące. Lek naprawdę pomaga, widzimy to, że choroba nie postępuje, córka jest silniejsza , wykonuje nowe ruchy, ma silniejsze rączki i nóżki, są to minimalne postępy ale najważniejsze że je widzimy i idziemy do przodu. Gabrysia jest dzieckiem sparaliżowanym, leżącym, więc ma obniżoną odporność dlatego bardzo ważna jest dla niej kondycja, o którą walczymy każdego dnia poprzez odsysanie, oklepywanie, siadanie z córką na kolanach, robienie różnego rodzaju ćwiczeń wspomagających. Córka oczywiście jest pilną uczennica drugiej klasy podstawowej, lubi zajęcia bardzo z nauczycielami i spotkania z dziećmi. Gabrysia wymaga stałej intensywnej rehabilitacji, zakup sprzętu specjalistycznego, opieki medycznej oraz zakupu lekarstw , suplementów i odżywek aby mogła powoli odzyskiwać wszystko to co jej choroba zabrała od pierwszych dni życia. Średnie koszty związane z chorobą córeczki wynoszą około 4-5 tys zł miesięcznie. To właśnie dzięki ludziom dobrego serca, których zawsze Bóg stawia na naszej drodze jesteśmy w stanie zapewnić córce normalne życie pomimo tak ciężkiej choroby. Modlimy się codziennie o jej zdrowie i wierzymy, że któregoś dnia nasza córka obudzi nas rano, wstanie sama z łóżka o własnych siłach i powie , patrz mamo, patrz tato jestem już zdrowa. Wszystkim z góry bardzo dziękujemy za wsparcie dla naszej córeczki Gabrysi, pozdrawiamy serdecznie i życzymy Wam dużo zdrowia.
0%