Zamknij

Wojciechowski: zapewnienie możliwości rozwoju małym i średnim gospodarstwom to głó

19:24, 26.11.2021 | PAP
Skomentuj PAP
REKLAMA

W piątek we Wrocławiu odbyła się konferencja "Wyzwania dla bezpieczeństwa żywności w zmieniającym się świecie. Głód to największy wstyd XXI wieku", organizowana przez europosłankę Beatę Kempę.

Ratowanie i zapewnienie możliwości rozwoju małym i średnim gospodarstwom to główny cel reformy Wspólnej Polityki Rolnej - mówił w piątek we Wrocławiu unijny komisarz ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski. To właśnie na tych gospodarstwach oparty jest polski system rolniczy - dodał.

Wśród panelistów znaleźli się m.in. koordynatorka ruchu na rzecz poprawy stanu wyżywienia i zastępczyni sekretarza generalnego ONZ Gerda Verburg, dyrektor Szkoły Zdrowia Publicznego prof. Jarosław Pinkas, sekretarz stanu w ministerstwie rolnictwa i rozwoju wsi Norbert Kaczmarczyk, dyrektor Caritas Wrocław ksiądz Dariusz Amrogowicz, oraz prezes Fundacji Serce dla Afryki Adam Gardynik.

"Dyskutujemy m.in. na temat głodu, jako największego wstydu i hańby XXI wieku, dzielimy się uwagami, począwszy od diagnozy, a skończywszy na tych najlepszych praktykach" - mówiła Kempa podczas briefingu prasowego.

Unijny komisarz ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski, który również był gościem konferencji podkreślił, że ta dyskusja jest potrzebna, aby wspólnie zastanowić się, na ile rolnictwo i zmiany w nim wprowadzane będą służyć bezpieczeństwu żywnościowemu.

Poinformował, że we wtorek Parlament Europejski zatwierdził reformę Wspólnej Polityki Rolnej. Poparło ją - jak mówił - 452 posłów przeciwko 178. "To największa reforma wspólnej polityki rolnej od 30 lat, która przestawia rolnictwo na funkcjonowanie w sposób bardziej zrównoważony" - powiedział.

Jak ocenił, stwarza ona dobre podstawy do tego, żeby rolnictwo europejskie stało się bardziej przyjazne dla środowiska, klimatu, dobrostanu zwierząt, a także, żeby skorzystali na tym sami rolnicy.

Wskazał, że w centrum tej reformy są małe i średnie gospodarstwa. "Przewidujemy dla nich wzmocnienie wsparcia, nie chcemy żeby te gospodarstwa znikały. W ciągu jednej dekady w Unii Europejskiej zniknęło niestety 4 mln takich gospodarstw, a tempo ich likwidacji to było mniej więcej tysiąc gospodarstw dziennie. Małe i średnie gospodarstwa traciliśmy w niesłychanie szybkim tempie i to się ma zmienić" - mówił Wojciechowski.

"W pakiecie legislacyjnym, który przyjęliśmy jest mnóstwo instrumentów, z których rolnicy mogą skorzystać pod warunkiem, że państwa członkowskie wprowadzą to do swoich krajowych planów strategicznych" - tłumaczył. Poinformował, że każdy kraj członkowski UE, w tym także Polska, musi taki krajowy plan przygotować i do końca roku złożyć w Komisji Europejskiej. "Komisja będzie następnie je analizować i zatwierdzać bądź odmawiać zatwierdzenia"- dodał.

Wojciechowski ocenił, że reforma ta daje szanse np. rolnictwu ekologicznemu. "Ogromnie rośnie na świecie zapotrzebowanie na zdrową żywność. Małe i średnie gospodarstwa - jeżeli się stworzy system wspierania ich w uzyskiwaniu certyfikatów ekologicznych - mogą na tym ogromnie skorzystać. Polska ma znakomite warunki, żeby być jednym z głównych potentatów w produkcji żywności ekologicznej" - zauważył.

Dodał, że reforma kładzie nacisk m.in. na krótkie łańcuchy dostaw, dostawy na lokalny rynek, systemy jakości. "To także rolnictwo precyzyjne, a więc płacenie rolnikom i nawet umożliwianie inwestycji w tym zakresie, żeby rolnicy właściwie stosowali nawozy, tam gdzie rzeczywiście są potrzebne, a nie wysiewali je na próżno, żeby m.in. opierali się na obserwacjach satelitarnych. Niesłychanie ważny jest także dobrostan zwierząt, płacenie za takie praktyki, które też wielu rolników dobrowolnie od dawna wprowadza: letni wypas bydła, więcej przestrzeni w budynkach, żeby zwierzęta nie były nadmiernie stłoczone, chów na ściółce, wybieg dla zwierząt, oparcie hodowli na własnych paszach - to są te rzeczy, które mogą znakomicie pomóc tym małym i średnim gospodarstwom" - przekonywał.

Jak zaznaczył, polski system rolniczy oparty jest właśnie na małych i średnich gospodarstwach. W Polsce jest 1,3 mln gospodarstw rolnych, z czego 950 tys. ma nie więcej niż 10 hektarów, a 1,16 mln nie więcej niż 20 hektarów.

"Jeśli państwa członkowskie wykorzystają to, a następnie wykorzystają to rolnicy, to naprawdę będziemy mieli wielką zmianę w rolnictwie europejskim" - wskazał.

Nawiązując do tematu konferencji podkreślił, że Unia Europejska nie ma takich aspiracji, żeby zasypać świat swoją żywnością, a rozwiązanie problemów głodu polega na tym, żeby żywność była produkowana na miejscu w ramach krótkich dostaw, na dostarczaniu technologii, doradztwa i dzieleniu się dobrymi praktykami. "To jest kluczowe, żeby wesprzeć świat walczący z głodem" - powiedział unijny komisarz.

"To też zrównoważenie produkcji rolniczej. To co powinno być taką ważną przestrogą, że jeżeli pójdziemy w rolnictwo przemysłowe i dopuścimy do tego, żeby dalej trwał proces zamiany rolnictwa w przemysł to stracimy bezpieczeństwo żywnościowe. To nie może być wielki wyścig na intensywność produkcji. To musi być zrównoważona działalność rolnicza. To popieramy i to jest jedyny sposób na to, żeby zapewnić światu zwalczenie tego, co jest rzeczywiście hańbą XXI wieku, czyli głodu w niektórych regionach świata" - mówił. (PAP)

Autorka: Agata Tomczyńska

ato/ pad/

(PAP)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%