Wraz z rozpoczynającymi się wakacjami ruszyła fala masowych wyjazdów turystycznych. Jak przyznał w rozmowie z PAP Schroeder, to czy wyjazd okaże się dla nas lekcją, zależy od indywidualnego podejścia, a sam poziom zaangażowania w czerpanie doświadczeń z podróży jest zróżnicowany. Analizując zachowania i motywacje urlopowiczów, psycholog sklasyfikował trzy główne typy turystów.
Pierwszy z nich to turysta-konsument. Jego główną motywacją jest syndrom FOMO (Fear of Missing Out – lęk, że coś istotnego nas ominie) oraz potrzeba społecznego uznania poprzez publikację relacji i zbierania lajków w portalach społecznościowych.
- Przed wyjazdem sprawdza przede wszystkim, co w miejscu docelowym można kupić taniej, co wypada zobaczyć i co koniecznie przywieźć. Jest nastawiony na mechaniczne „odhaczanie” punktów z listy rekomendacji. Przy żadnej z atrakcji nie zatrzymuje się na dłużej i nie poddaje jej głębszej refleksji. Dla takiego podróżnego najważniejsze jest zakomunikowanie znajomym, że odwiedził dany kraj lub miejsce – wyjaśnił wykładowca Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi.
Kolejną grupę stanowi turysta-obserwator. Chce przeżywać, ale bezpiecznie – trochę tak, jakby oglądał świat zza szyby. W przeciwieństwie do konsumenta, inwestuje w podróż dużo więcej uwagi i z rozmysłem planuje wyjazdy do atrakcyjnych miejsc. Jak wskazał Schroeder, skupia się on na kolekcjonowaniu doświadczeń, jednak w jego przypadku ilość doznań często wygrywa z ich głębią, a relacje z lokalną kulturą nadal pozostają powierzchowne.
- Trzecią kategorię stanowi prawdziwy eksplorator – ktoś, kto dla autentyczności jest gotów zaryzykować dyskomfort. Jego sposób doświadczania świata jest głęboki. Zamiast gotowych tras z przewodników, wybiera miejsca nieoczywiste. Jada tam, gdzie lokalni mieszkańcy, zgłębia ich tradycje i dąży do ich prawdziwego zrozumienia poprzez bezpośrednie interakcje. Można go nazwać podróżnikiem uczącym się - dodał ekspert specjalizujący się w rozwoju osobistym.
Zwrócił uwagę, że każda z opisanych grup w odmienny sposób doświadcza odwiedzanych miejsc. Dla części turystów wyjazd oznacza jedynie zmianę otoczenia, która nie skłania do głębszych przemyśleń, podczas gdy dla innych staje się źródłem różnorodnych doświadczeń oraz bodźcem do rozwijającej refleksji.
U podłoża tych różnic leży psychologiczny mechanizm utrwalania treści w pamięci. Schroeder wyjaśnił, że łatwiej przyswajamy informacje, które łączą się z posiadaną już wiedzą, tworząc sieć skojarzeń. W praktyce oznacza to, że znajomość kontekstu historycznego pozwala lepiej zrozumieć kulturę odwiedzanego miejsca. Jako przykład podał Czechy: bez wiedzy o XV-wiecznym ruchu husyckim i początkach europejskiej reformacji trudno zrozumieć, dlaczego współcześnie niemal 80 proc. obywateli tego kraju deklaruje bezwyznaniowość. Pokazuje to, że aby cokolwiek naprawdę zobaczyć, trzeba najpierw coś wiedzieć.
Sam kontakt z odmienną kulturą nie gwarantuje jednak rozwoju. Brak refleksji może wręcz utrwalić stereotypy i negatywne przekonania. W takim przypadku podróż, zamiast poszerzać horyzonty, tylko je zacieśnia. Zdaniem eksperta głównym narzędziem do głębszego poznania jest ciekawość – to właśnie ona, co potwierdzają badania, aktywuje w mózgu ośrodek nagrody i stymuluje proces zapamiętywania.
– Posiadając podstawową wiedzę na temat miejsca, które odwiedzamy i będąc obowiązkowo wyposażonymi w ciekawość, znacznie łatwiej - spacerując tamtejszymi uliczkami - dostrzeżemy lokalne zwyczaje, aspiracje, religię, konflikty czy sposób myślenia ludzi. Dzięki temu z pozoru zwyczajny spacer może stać się doświadczalną lekcją socjologii, ekonomii, sztuki czy psychologii społecznej – przekonywał.
Według psychologa głównym motorem edukacyjnym w podróży jest wewnętrzny impuls poznawczy, rozumiany jako aktywna chęć zrozumienia mechanizmów rządzących obcą rzeczywistością. To on prowokuje do analizy dostrzeganych zjawisk – od np. dobrostanu hiszpańskich seniorów, aż po skomplikowane relacje społeczne.
– Taka ciekawość prowadzi do wychodzenia ze strefy komfortu, inspirując do wchodzenia w nowe sytuacje, smakowania lokalnych potraw czy spontanicznych rozmów. Pozwala nam to unikać zbyt szybkich ocen, a zarazem uczy nas czegoś o sobie – o tym, jak reagujemy na odmienne normy, chaos czy inne tempo życia – podkreślił Schroeder.
Jak podsumował, w efekcie można przejechać tysiące kilometrów i pozostać tą samą osobą, którą byliśmy w dniu wyjazdu, a można też wyprawić się na jeden dzień i wrócić z całkiem nową perspektywą patrzenia na świat.
– To, co dadzą nam podróże, zależy wyłącznie od nas – zaznaczył ekspert.
Bartłomiej Pawlak (PAP)
bap/ bar/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myszkow365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Rekordowy budżet na 2026 rok. Miasto i Gmina Żarki
8 mln długu jest się czy chwalić.
Bbb
22:46, 2025-12-24
Ostrzeżenie pierwszego stopnia dla miejscowości Myszków
alert typu: ALERT PIERWSZEGO STOPNIA!!! w nocy bedzie ciemno
mefiu
22:25, 2025-05-02
Barbara Nowacka: pielęgnowanie pamięci o Holokauście je
katastrofa
katastrofa
00:10, 2025-01-28
Paweł Bacior – Młodzieżowy Radny, który działa lokalnie
Fantastycznie działasz, mocno wierzę, że zajdziesz daleko, bo takich ludzi jak Ty bardzo potrzeba w regionie. Powodzenia młody człowieku :)
Jagoda
15:34, 2024-11-25