Wiadomości

Zamknij

Dodaj komentarz

Ekspertka: w projektowaniu przestrzeni do odpoczynku inspirujmy się... jaskiniowcami

PAP 05:37, 04.06.2026 Aktualizacja: 14:00, 04.06.2026
Skomentuj Ekspertka: w projektowaniu przestrzeni do odpoczynku inspirujmy się... jaskiniowca

Według specjalistki jako bezpieczne mózg rozpozna też np. regularne fraktale.

 

- Różne badania wskazują, że pomiędzy 90 a 95 proc. swojego czasu spędzamy we wnętrzach. Dlatego do projektowania przestrzeni mieszkalnych i biurowych coraz częściej wykorzystywana jest wiedza zdobyta przez naukowców zajmujących się badaniami mózgu i układu nerwowego. Przełomowe badania, które wykazały bezpośredni wpływ konkretnego elementu architektury, w tym przypadku widoku z okna, na mierzalne wyniki zdrowotne pacjentów szpitalnych, przeprowadził w 1984 r. biolog Roger Urlich. Pokazywały, że to, co widzimy za oknem - drzewa czy ceglaną ścianę - wpływa m.in. na czas rekonwalescencji czy ilość leków przeciwbólowych - powiedziała PAP Ewa Bryl, projektantka wnętrz i edukatorka, która specjalizuje się w projektowaniu przestrzeni wspierających regulację układu nerwowego.

 

Jak mówi ekspertka, choć nasze preferencje estetyczne mają częściowo charakter indywidualny, to badania wskazują na istnienie uniwersalnych wzorców, uwarunkowanych ewolucyjnie. Dotyczą one m.in. potrzeby kontaktu z naturą, czytelnej struktury przestrzeni czy odpowiedniego poziomu bodźców. To właśnie te elementy najczęściej wspierają regulację układu nerwowego. Dlatego do przestrzeni, w której żyjemy, warto wprowadzić elementy natury: kolory ziemi, rośliny, kształty biomorficzne, czyli występujące w naturze. - Na poziomie deklaracji ktoś może powiedzieć: mnie się to nie podoba, ale te preferencje są w nas głęboko zapisane i wpływają na nasz przywspółczulny układ nerwowy, który jest odpowiedzialny m.in. za regenerację - wskazała ekspertka.

 

W tym kontekście kluczowe znaczenie ma dostęp do światła dziennego. Obecnie we wnętrzach musimy używać sztucznego światła, dlatego że nasza doba wygląda inaczej niż u ludzi żyjących przed wiekami. Warto jednak zwrócić uwagę na barwę światła. Często wybieramy światło neutralne albo zimne, bo wydaje nam się, że będzie lepsze, jednak taka barwa nie wpływa na nas najlepiej.

 

- Szczególnie wieczorami, kiedy wracamy do domu z pracy, zaczynamy się wyciszać, nasz układ nerwowy powinien już wchodzić w tryb regeneracji. Wychodzimy z tego przebodźcowanego świata zewnętrznego i wtedy zaleca się stosowanie ciepłej barwy światła, na przykład 2700 Kelwinów. Zamiast górnego oświetlenia wybierajmy lampy boczne, stołowe - pomogą nam się wyciszać i zregenerować. To znowu ma ewolucyjne podstawy, bo człowiek pierwotny, który mieszkał w jaskini, gdy wracał z polowania, światło miał tylko z ogniska. To właśnie było światło ciepłe i oddolne. Jaskinia dawała mu schronienie, otulenie, bezpieczeństwo. I to jest wciąż głęboko w nas zapisane - podkreśliła rozmówczyni PAP.

 

Wprowadzając naturę do mieszkań oczywiście w pierwszej kolejności warto postawić na rośliny. Nawet jeśli ktoś nie ma do nich ręki, to można wspomagać się różnymi aplikacjami, podpowiadającymi, które rośliny lubią wilgoć, które wolą stronę północną, które południową. - Warto żeby były to żywe rośliny, bo dodatkowe badania pokazują, że kiedy się czymś opiekujemy, także u nas rośnie poziom serotoniny i zadowolenia - opisała ekspertka.

 

Jest jednak wiele innych sposobów na wprowadzenie natury do naszych przestrzeni. Jeżeli możemy, używajmy naturalnych materiałów, drewna, kamienia, przydatne są nawet figurki rzeźbione z drewna, które ozdabiają nasze wnętrze. Mogą to być też obrazy czy plakaty, które odwzorowują elementy natury.

 

- Co ciekawe ważne jest też stosowanie fraktali, czyli powtarzalnych form geometrycznych, które występują w naturze: płatków śniegu, gór, paproci. Możemy je przemycić na przykład na poduszce dekoracyjnej czy kocu. Nasz mózg bardzo lubi pewną powtarzalność, a fraktale to właśnie symetryczne, powtarzalne wzory, dlatego wpływają na nas korzystnie. Mamy bardzo dużą ilość bodźców, których nie mieliśmy jeszcze 50 lat temu. Nasz mózg nie zdążył się do tego zaadaptować, a układ nerwowy, kiedy jest wystawiony na bodźce, wchodzi w tryb walki i ucieczki; ciągle nie wie, czy coś mu nie zagraża. Dlatego tak ważne jest, żeby dbać o aktywację części przywspółczulnej autonomicznego układu nerwowego, która jest odpowiedzialna za regenerację. Te powtarzalne, fraktalne elementy mózg szybko rozpoznaje i odbiera jako bezpiecznie. Dlatego fraktale pozwalają nam się szybciej wyciszyć, zregenerować - opisała projektantka.

 

Badania wykazywały również, że dużo lepiej czujemy się we wnętrzach, które zawierają łuki, zaokrąglenia, załamania, zamiast samych linii prostych. - Natura nie jest zrobiona od linijki, więc w tym przypadku znowu nasz układ nerwowy odbiera takie zaokrąglone elementy jako bezpieczniejsze i szybciej pozwala nam się zregenerować - zaznaczyła Ewa Bryl.

 

Do wnętrz warto wprowadzać też tkaniny, które w dużym stopniu mogą ochronić nas przed hałasem. Według Światowej Organizacji Zdrowia jest on drugim największym zanieczyszczeniem po zanieczyszczeniu powietrza i obecnie mało kto żyje w ciszy. Jeżeli nie chcemy robić dużego remontu, nie planujemy używać specjalnych płyt czy paneli akustycznych, to warto pomyśleć o zastosowaniu naturalnych dywanów, grubych zasłon, wszelkiego rodzaju koców, poduszek. Tkaniny pięknie pomagają nam zadbać o akustykę w mieszkaniach. Swoje zadanie spełnią też tapicerowane meble, które dodatkowo bardzo pozytywnie oddziałują na zmysł dotyku.

 

Dobrym rozwiązaniem dla wszystkich, ale zwłaszcza osób ze spektrum autyzmu czy z zespołem nadpobudliwości psychoruchowej, jest zorganizowanie sobie miejsca przypominającego schronienie. Jak wyjaśniła Ewa Bryl, to wyznaczone w domu miejsce, w którym za plecami mamy jedynie ścianę albo kąt, w którym otaczają nas dwie ściany. Nic nas tam nie rozprasza. Z tego miejsca mamy dobry punkt obserwacyjny. - To może być nawet fotel, leżanka otoczona tkaniną. Tutaj znowu możemy mieć poczucie, jakbyśmy byli w jaskini. Polecam każdemu stworzenie w strefie domowej takiego kącika, nawet jeśli mamy maleńkie mieszkanie. Niech to będzie część szczególnie ciepła, otulająca, dająca poczucie bezpieczeństwa - zachęciła projektantka.

 

Inne rozwiązania, które mogą okazać się przydatne, zwłaszcza dla osób neuroatypowych, to np. dobra organizacja przestrzeni. - Osoby np. z ADHD często zaczynają coś robić, rozproszą się, idą do innego zadania, zostawiając różne przedmioty w przypadkowych miejscach. Potem tracą dużo czasu, denerwując się, bo nie mogą ich odnaleźć. W tych sytuacjach dość łatwo można sobie pomóc. Jeżeli mamy wejście do domu, to można stworzyć specjalną skrzyneczkę czy haczyk na klucze. Jak wychodzimy, możemy je stamtąd od razu zabrać. Dobrze, gdy rzeczy te są widoczne i łatwo dostępne. Z drugiej strony może wtedy pojawić się chaos wizualny, który z kolei działa negatywnie. Jeżeli chcemy uniknąć takiego rozgardiaszu, to warto trzymać je na przykład w przeźroczystych pudełkach, by były widoczne, ale jednocześnie uporządkowane - opisała rozmówczyni PAP.

 

Osoby z ADHD często są też często nadaktywne ruchowo. W dawnych czasach - zwróciła uwagę - gdy dziecko w szkole się bujało na krześle albo klikało długopisem, to nauczycielka często rugała je, żeby przestało tak robić. Dziś wiemy, że była to forma regulacji emocjonalnej. Warto stworzyć we wnętrzu odpowiednie przestrzenie, które pozwolą wyregulować emocje poprzez ruch ciała. Może to być piłka do pilatesu, fotel obrotowy, hamak. - Jeżeli wnętrze będzie zaprojektowane tak, że nie będą mogły swobodnie się poruszać, to też wpłynie negatywnie na ich układ nerwowy - podkreśliła.

 

Ewa Bryl posiada Science in Design Certification – międzynarodowy certyfikat potwierdzający kompetencje w zakresie neuroarchitektury, neuroestetyki, projektowania biofilicznego oraz projektowania przestrzeni wspierających dobrostan człowieka.

 

Projektantka jest jedną z prelegentek Kongresu i Festiwalu Psychologicznego Re_Mind. Wydarzenie, organizowane przez Uniwersytet SWPS - wraz z miastem Wrocław i Telewizją Polską, odbędzie się między 22 a 24 czerwca we Wrocławiu. Weźmie w nim udział ponad 200 prelegentów z Polski i zagranicy.

 

Wśród patronów medialnych Re_Mind są Polska Agencja Prasowa oraz serwis Nauka w Polsce.

 

Ewelina Krajczyńska-Wujec (PAP)

 

ekr/ bar/

(PAP)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myszkow365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%