Resort zdrowia chce powiązać informacje o wynagrodzeniach lekarzy z numerem PESEL i prawem wykonywania zawodu (PWZ). Dane takie miałaby zbierać Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT). Obecnie agencja otrzymuje ze szpitali i przychodni zanonimizowane informacje o wynagrodzeniach.
Zapisy przewidujące taką zmianę znalazły się w rządowym projekcie wielowątkowej ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw. Nowela została skierowana 7 maja do Komitetu Stałego Rady Ministrów.
O zawarcie w projekcie przepisów przewidujących powiązanie wynagrodzeń z numerem PESEL i PWZ w konsultacjach publicznych wnioskował AOTMiT. Agencja argumentowała, że pozwoli to na prowadzenie bardziej precyzyjnych analiz dotyczących kosztów pracy i wpłynie na „jeszcze bardziej adekwatne określenie” wycen świadczeń. AOTMiT podnosiła też, że nie ma informacji o wysokości wynagrodzenia konkretnej osoby, jeśli w danym podmiocie jest zatrudniona zarówno na kontrakt, jak i umowę cywilnoprawną czy o pracę.
Według AOTMiT zmiany mają również umożliwić „ocenę rzeczywistego czasu pracy i obciążenia zawodowego pracowników medycznych zatrudnionych w wielu miejscach, analizę obciążenia pracą”, „wykrywanie potencjalnych nadużyć, takich jak niezgodne z prawem praktyki zatrudnienia” i pozwolą „na wykrycie braków personalnych w określonych regionach lub specjalizacjach medycznych”.
Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda powiedziała w TVN24, że jeśli chodzi o wynagrodzenia dla medyków, resort chce wprowadzić „system transparentny”, przy tworzeniu którego będzie współpracował z Naczelną Izbą Lekarską. Izba jednak nie popiera kierunku zmian.
Jakub Kosikowski, rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej powiedział PAP, że aktualnie AOTMiT ma wszystkie dane niezbędne do ustalania wyceny świadczeń, w tym wysokość wynagrodzeń lekarzy zatrudnionych zarówno na umowach o pracę, umowach cywilnoprawnych i na kontraktach. Dane te obejmują także specjalizacje, geograficzne rozmieszczenie specjalistów czy rodzaje szpitali, które ich zatrudniają. Nie widzi powodu do wiązania wynagrodzeń z nr PESEL czy PWZ - wskazał na ryzyko wycieku danych.
- To są bardzo wrażliwe dane. Nie widzimy powodu do ich zbierania, bo takie rozszerzenie nie zwiększa możliwości analitycznych. Pytanie, czemu to miałoby służyć? - powiedział Kosikowski. Zauważył, że jeśli celem miałaby być likwidacja kominów płacowych, czyli wyśledzenie najwyższych faktur, to teraz jest to możliwe. - W tych danych, które zbiera AOTMiT, wszystko widać - powiedział rzecznik.
Do poziomu zarobków lekarzy w poniedziałek odniósł się prezes Naczelnej Izby Lekarskiej Łukasz Jankowski.
– Średnie zarobki lekarzy na kontrakcie z sześcioletnią praktyką to 20-30 tys. zł brutto – powiedział prezes w programie Poranny Ring SE. Dodał, że w Polsce jest około 600 lekarzy zarabiających powyżej 100 tys. zł brutto. – Zazwyczaj są to specjaliści, których jest bardzo mało na rynku, stąd mogą oni pozwolić sobie na postawienie twardych warunków finansowych – wyjaśnił Jankowski.
Kolejnym wątkiem dotyczącym wynagrodzeń w służbie zdrowia jest procentowy udział wynagrodzeń w budżetach szpitali. Ministerstwo chciałoby, żeby sięgał 60-70 procent.
- W niektórych szpitalach na wynagrodzenia przeznaczone jest nawet 106 proc. budżetu, co jest skrajnie trudną sytuacją dla podmiotu – powiedziała na początku maja minister zdrowia w rozmowie z TVN24.
Resort pytany o stan prac nad tym zagadnieniem poinformował w piątek PAP, że „odnośnie procentowego udziału wynagrodzeń w budżecie szpitala, obecnie w ministerstwie trwają analizy i wewnętrzne prace nad projektem.”
O zmiany systemowe w związku z trudną sytuacją finansową lecznic apelował Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych (OZPSP) w proteście zorganizowanym w kwietniu. Z raportu Związku Powiatów Polskich opublikowanego 17 kwietnia wynika, że ponad 90 proc. szpitali powiatowych zakończyło ubiegły rok stratą finansową.
Raport zawiera także dane o wynagrodzeniach. Według opracowania stanowią one średnio prawie 75 procent kosztów działalności operacyjnej badanych placówek. W tym jedną trzecią stanowią „usługi medyczne obce”, które obejmują m.in kontrakty lekarzy i pielęgniarek.
Wiceprezes OZPSP Tomasz Paczkowski powiedział PAP, że dwadzieścia lat temu, kiedy zaczynał pracę w szpitalach, wynagrodzenia stanowiły 50-60 procent budżetu placówki. Dziś byłby zadowolony, gdyby w lecznicy, którą zarządza, nie przekraczały one 60 procent. Jednocześnie zauważył, że szpitale są ustawowo zobowiązane do corocznego podnoszenia wynagrodzeń. Wskazał, że te wytyczne wzajemnie by sobie przeczyły.
Paczkowski powiedział, że wśród szpitali powiatowych jest grupa placówek, które „mocno przekraczają” 80 procent udziału wynagrodzeń w kosztach całkowitych. Na osiągnięcie limitu wyznaczonego przez resort widzi dwa sposoby.
- Albo zatrzymujemy wynagrodzenia i znacząco zwiększamy przychody poprzez podniesienie wyceny procedur realizowanych w szpitalu i tym sposobem dochodzimy do wskaźnika 60 procent. Albo ograniczamy wynagrodzenia, np. redukując zatrudnienie lub zmniejszając wynagrodzenia w określonych grupach - tłumaczył. Zaznaczył jednak, że to drugie rozwiązanie jest mało realne, bo szpitale i tak cierpią na brak kadr. Pierwsze również jest niemożliwe, bo lecznice muszą podnosić wynagrodzenia, a na wyceny nie mają wpływu.
Wiceprezes obawia się, że wprowadzenie takiej regulacji postawi dyrektorów szpitali w trudnym położeniu. - Jeżeli zostanie wprowadzony ten wskaźnik, na kim spocznie odpowiedzialność za jego osiągnięcie? - pytał.
O tym, jaką część budżetu szpitali stanowią wynagrodzenia informował też raport Porozumienia Rezydentów opublikowany w czerwcu 2025 roku. Z dokumentu wynika, że średnio lecznice wydają na wynagrodzenia lekarzy, niezależnie od formy zatrudnienia, 23 proc. swoich budżetów, a na pensje dla całego personelu medycznego w sumie 55 proc.
Przewodniczący Porozumienia Rezydentów Sebastian Goncerz, odnosząc się do zapowiedzi zbierania danych o wynagrodzeniach lekarzy w powiązaniu z nr PESEL i PWZ powiedział PAP, że należy zachować balans między zbieraniem dodatkowych informacji a bezpieczeństwem wrażliwych danych obywateli.
- Uważam, że jako kraj w wielu przypadkach podejmujemy decyzje polityczne bez żadnych danych albo na bazie danych fragmentarycznych. Decyzje w ochronie zdrowia mają długofalowe reperkusje, należy je prowadzić w sposób przemyślany i poparty danymi merytorycznymi, ale trzeba zachować znaczną ostrożność przy ich zbieraniu. Każdy człowiek ma prawo do prywatności i bezpieczeństwa, a doskonale wiemy, jakie zagrożenia płyną z wycieku danych w XXI wieku. Wiemy też, że dane nie zawsze są używane z dobrą intencją, przykładem może być głośny w mediach przypadek lekarza, który rzekomo miał zarabiać 400 tysięcy złotych miesięcznie, po czym okazało się, że to firma pod jego nazwiskiem zatrudniająca blisko 30 osób - powiedział.
Wyraził sceptycyzm wobec zapowiadanego limitu wynagrodzeń w budżecie szpitali. Zauważył, że tu potrzebna jest duża rozwaga, bo są lecznice o różnych profilach i nie można wszystkich traktować tak samo. Jako przykład podał szpitale psychiatryczne.
- Szpitale psychiatryczne przeznaczają duży procent budżetu na wynagrodzenia, ale nie dlatego, że lekarze zarabiają horrendalne kwoty, bo z reguły specjaliści są zatrudnieni na stawkę minimalną. Po odjęciu kosztów leków większość interwencji jest rozmową z personelem i to wynagrodzenia będą stanowiły główny koszt – powiedział przewodniczący.
Goncerz zwrócił też uwagę na niepewność, z którą muszą się mierzyć dyrektorzy lecznic. - Problemem jest również to, że w aktualnej sytuacji finansowej NFZ szpitalom wypłaca za tzw. nadwykonania jedynie część wartości wykonanej pracy np. 60 proc. za badania obrazowe, ponadto kwoty te wypłaca z opóźnieniem i dalej z częścią środków zalega. Więc zarządzający szpitalami nie wiedzą do końca, jaki będą mieli budżet, a więc i jaką jego część będą stanowić wynagrodzenia - powiedział.
AOTMiT zbiera dane dotyczące wynagrodzeń, by przedstawić rekomendację dotyczącą kosztów podwyżek dla medyków. Podwyżki, zgodnie z ustawą z 2022 roku o sposobie ustalenia minimalnego wynagrodzenia, są realizowane co roku 1 lipca.
Aneta Pawłowska-Krać (PAP)
kra/ akar/ agz/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myszkow365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Rekordowy budżet na 2026 rok. Miasto i Gmina Żarki
8 mln długu jest się czy chwalić.
Bbb
22:46, 2025-12-24
Ostrzeżenie pierwszego stopnia dla miejscowości Myszków
alert typu: ALERT PIERWSZEGO STOPNIA!!! w nocy bedzie ciemno
mefiu
22:25, 2025-05-02
Barbara Nowacka: pielęgnowanie pamięci o Holokauście je
katastrofa
katastrofa
00:10, 2025-01-28
Paweł Bacior – Młodzieżowy Radny, który działa lokalnie
Fantastycznie działasz, mocno wierzę, że zajdziesz daleko, bo takich ludzi jak Ty bardzo potrzeba w regionie. Powodzenia młody człowieku :)
Jagoda
15:34, 2024-11-25