„Języki z wody” to polski projekt przygotowany na tegoroczne Biennale Sztuki w Wenecji, który łączy społeczności, grupy, osoby słyszące z Głuchymi. Inspiracje do jego stworzenia wynikają z poszukiwań pozaludzkiego porozumienia oraz badań nad językami wielorybów - ich „pieśniami”. Ważnym elementem jest praca z dźwiękami tych zwierząt przełożonymi na ludzką wrażliwość. Pieśni intonuje Chór w Ruchu, w którym występują osoby słyszące i Głusi. Powstała w ramach projektu dwukanałowa instalacja audio-wideo pokazuje próby ludzkiej komunikacji pod wodą i nad wodą, w języku fonicznym oraz migowym. Wskazuje, jak środowisko podwodne zmienia możliwości porozumiewania się.
Współautor projektu Daniel Kotowski powiedział PAP, że wystawa nawiązuje m.in. do systemu fonocentrycznego, czyli dominującej na świecie idei, że najważniejsza jest komunikacja poprzez głos. Według niego panuje wręcz przekonanie, że każda inna forma komunikacji jest gorsza. Jak podkreślił, poprzez wenecki projekt, twórcy chcą poszerzyć perspektywę widzów, zaszczepić w nich myślenie, że osoby głuche nie są w żaden sposób ograniczone komunikacyjnie. - Czerpiemy inspiracje z wody - ze złożonego systemu komunikacji wielorybów, który operuje nie tylko warstwą audialną, ale też wibracjami i ruchem - tłumaczył. Wskazał, że każdy, kto przyjdzie obejrzeć wystawę, zderzy się z pytaniem: „czy jest tylko jedna podstawowa forma komunikacji na świecie?”
Zapowiedział, że doświadczenie publiczności będzie multisensoryczne - obejmie muzykę, ciszę, choreografię ciał oraz rozchodzące się w wybranych momentach w przestrzeni wibracje. Dodał, że jednocześnie ważne jest odpowiednie dawkowanie bodźców, aby doświadczenie nie było zbyt przytłaczające.
Głównymi punktami wystawy są dwa ekrany - jeden na ścianie, zwany narracyjnym, drugi podwieszony pod sufitem, bardziej impresyjny, który ma wywoływać u widza uczucie „znajdowania się pod wodą”. Jak mówił artysta, oba ekrany ze sobą korespondują, są ze sobą i połączone, i odrębne. Na środku postawiona zostanie duża ława-leżanka, na której będzie można usiąść lub się położyć tak, aby patrzeć na górny ekran.
Kuratorka Ewa Chomicka tłumaczyła podczas przedpremierowego pokazu projektu, że oba ekrany opowiadają historie utraty i odbudowy, odzyskiwania kultur, języków i możliwości odradzania się. Filmy zbudowane są z sekwencji historii. Jak mówiła, wśród nich jest opowieść o jednym z języków rdzennych mieszkańców Ameryki Północnej, którzy, operowali językiem migowym, jako wspólnym językiem osób głuchych i słyszących. Opowieści ze świata ludzi mieszają się z tymi ze świata natury. Jedna z nich mówi o „odradzających się zgromadzeniach humbaków, zazwyczaj żyjących samotnie, a dziś budujących wspólnoty u północnych wybrzeży Afryki”. Wskazała, że inna opowiada o bębnie qilaat i odzyskiwaniu wygrywanych na nim pieśni, ponieważ dzisiejsi mieszkańcy Grenlandii nie pamiętają jak brzmiały, przez, jak mówiła, „brutalną kolonizację, która dotknęła ten region”. Przewijającą się przez historie postacią jest jeźdżczyni wieloryba. To nawiązanie do jednego z nowozelandzkich mitów.
- Libretto projektu, napisane przeze mnie i Bognę (Burską - PAP), stanowią opowieści performowane (śpiewane, migane) przez chór. Są to różne historie, łączące świat ludzi i wielorybów - wskazał Daniel Kotowski. - Fascynowało nas, jak - i czy w ogóle - można doprowadzić do połączenia komunikacyjnego istoty ludzkiej z istotą nie-ludzką. Staraliśmy się, żeby poprzez język migowy i foniczny odwzorować sposób zawołań komunikacyjnych wielorybów. Choreografię tworzyliśmy razem z Alicją Czyczel, a Aleksandra Gryka skomponowała muzykę. Następnie to połączyliśmy, żeby stworzyć wielowarstwowy, polifoniczny superjęzyk, nadjęzyk, który zawiera różne elementy charakterystyczne dla komunikacji wielorybów, Głuchych i osób słyszących - powiedział.
Hasłem przewodnim tegorocznej edycji wydarzenia jest „In Minor Keys / W tonacji molowej”, które odnosi się do pytania o możliwość stworzenia podmiotowych wspólnot w dzisiejszym świecie. Według Ewy Chomickiej dotyczy też do „budowania subtelnych form oporu wobec dominujących narracji, do wzajemnego wzmocnienia tych, które być może operują słabszymi, a być może mniej słyszalnymi głosami”.
Zwróciła uwagę, że projekt nawiązuje do historii amerykańskiego biologa Rogera Payne'a, który w latach 70. wydał nagranie pieśni wielorybów, przyczyniając się tym gestem do ocalenia ich znad krawędzi wyginięcia.
Według Marty Cienkowskiej, ministry kultury i dziedzictwa narodowego „Języki z wody” to projekt, który mówi, że wspólnotę można tworzyć wyłącznie w oparciu o silnie ukonstytuowaną tożsamość i odważnie stając w obronie wartości. - Polski Pawilon od lat reprezentuje niesamowity poziom artystyczny, podejmuje tematy ważne za każdym razem i w tym roku jest dokładnie tak samo. To jest projekt, który opowiada o komunikacji w sposób wykraczający poza nasze przyzwyczajenia. „Języki z wody” to projekt odważny, piękny, absolutnie unikatowy. Pokazuje nam zupełnie inny sposób myślenia o głuchocie, nie jako braku, tylko jako pewnej wartości. Pokazuje nam, że możemy komunikować się ze sobą w sposób miękki, niepolaryzujący. Pokazuje nam, jak ważna jest uważność w komunikacji, jak wiele nam umyka, gdy używamy bardzo mocnych, agresywnych słów i gestów - mówiła podczas przedpremierowego pokazu projektu.
szefowa resortu kultury oceniła, że polska sztuka uczy włączającej komunikacji, „pokazuje nam po raz kolejny, że projekty kulturalne uczą nas wrażliwości” i „mogą nam pokazać zupełnie inny sposób myślenia”. - Projekt Pawilonu Polskiego może nas połączyć, a nie podzielić - wskazała. Dodała, że „dotknięcie tego tematu w taki sposób jest wyrazem odwagi, ale też pokazuje, że nasi artyści przecierają ścieżki uważności, pokazują, że kultura, soft power może edukować, uczyć w sposób nieoczywisty”.
Kuratorkami wystawy są Ewa Chomicka i Jolanta Woszczenko, osobami autorskimi - Bogna Burska i Daniel Kotowski. W projekcie występuje społeczny Chór w Ruchu, a w zespole twórczym znajdują się m.in. Alicja Czyczel (choreografia), Aleksandra Gryka (muzyka) i Magda Mosiewicz (zdjęcia). Kuratorki Pawilonu Polskiego na 61. Biennale Sztuki w Wenecji powołała ministra kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska.
Oficjalne otwarcie wystawy „Języki z wody” w Pawilonie Polskim w Giardini della Biennale odbędzie się 6 maja o godz. 16.30. Publiczność będzie ją mogła oglądać od 9 maja do 22 listopada podczas 61. Biennale Sztuki w Wenecji. Komisarzem Pawilonu Polskiego w Wenecji jest dyrektorka Zachęty - Narodowej Galerii Sztuki w Warszawie Agnieszka Pindera.
Polska Agencja Prasowa jest patronem medialnym wystawy w Pawilonie Polskim.
Zuzanna Piwek (PAP)
zzp/ dki/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myszkow365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Rekordowy budżet na 2026 rok. Miasto i Gmina Żarki
8 mln długu jest się czy chwalić.
Bbb
22:46, 2025-12-24
Ostrzeżenie pierwszego stopnia dla miejscowości Myszków
alert typu: ALERT PIERWSZEGO STOPNIA!!! w nocy bedzie ciemno
mefiu
22:25, 2025-05-02
Barbara Nowacka: pielęgnowanie pamięci o Holokauście je
katastrofa
katastrofa
00:10, 2025-01-28
Paweł Bacior – Młodzieżowy Radny, który działa lokalnie
Fantastycznie działasz, mocno wierzę, że zajdziesz daleko, bo takich ludzi jak Ty bardzo potrzeba w regionie. Powodzenia młody człowieku :)
Jagoda
15:34, 2024-11-25