Wiadomości

Zamknij

Dodaj komentarz

„DGP": Jak polscy przedsiębiorcy omijają unijną dyrektywę SUP

PAP 05:29, 04.05.2026 Aktualizacja: 05:34, 04.05.2026
Skomentuj „DGP": Jak polscy przedsiębiorcy omijają unijną dyrektywę SUP

Zakaz wprowadzania do obrotu jednorazowych wyrobów z tworzyw sztucznych obowiązuje w Polsce od ponad dwóch lat. Mimo to w barach, kawiarniach i restauracjach nadal można dostać napój z plastikową słomką.

 

Sytuacja wynika z precyzyjnego wykorzystania luki w definicji produktu jednorazowego – mówi w „DGP" Przemysław Chimczak-Bratkowski, prezes Akademii ESG, organizacji zajmującej się edukacją w zakresie zrównoważonego rozwoju i odpowiedzialności korporacyjnej. Jak tłumaczy, producenci oferują słomki z grubszego tworzywa, które po przejściu testów laboratoryjnych na odporność w zmywarkach są certyfikowane jako wyroby wielorazowe.

 

Ponieważ dyrektywa SUP zakazuje jedynie wprowadzania do obrotu plastiku jednorazowego, takie „wielorazówki” są formalnie legalne, mimo że w lokalach gastronomicznych klienci traktują je jak zwykły odpad wyrzucany po jednym użyciu – wyjaśnia w „DGP” rozmówca.

 

W praktyce nikt w barze nie myje plastikowej słomki po każdym użyciu i nie podaje ponownie innemu klientowi. Różnica między nią a zakazaną słomką jednorazową istnieje więc wyłącznie na papierze.

 

Polskie przepisy przewidują surowe kary za naruszenie zakazu wprowadzania do obrotu plastikowych słomek i innych zakazanych produktów jednorazowych. Za oferowanie zakazanych wyrobów jednorazowych grozi od 10 tys. do nawet 500 tys. zł, a za błędy w pobieraniu opłat konsumenckich lub brak zapewnienia naczyń alternatywnych przewidziano sankcje od 500 zł do 20 tys. zł.

 

Problem w tym, że skuteczność kar zależy od tego, jak często i z jaką determinacją organy nadzoru przeprowadzają kontrole. A te – jak wynika z rozmów z praktykami rynku – są rzadkie, wyrywkowe i skupiają się na łatwych do zidentyfikowania naruszeniach, takich jak brak pobierania opłaty za kubek na napój, lub brak oferty naczyń wielorazowych.

 

Wykrycie i udowodnienie naruszenia zakazu sprzedaży zakazanych słomek jest trudniejsze, bo wymaga oceny, czy dany produkt jest rzeczywiście „jednorazowy” w rozumieniu przepisów – co przy istnieniu certyfikatów wielorazowości lub zaświadczeń nie-SUP nie jest sprawą oczywistą i wymaga przeprowadzenia badań laboratoryjnych. (PAP)

 

jszt/ sp/

(PAP)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myszkow365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%