Rok temu, 21 kwietnia 2025 r., w czasie rekonwalescencji po ciężkim zapaleniu płuc, zmarł papież Franciszek (Jorge Mario Bergoglio). Miał ponad 88 lat. Był jednym z najstarszych następców św. Piotra w dziejach Kościoła. Jego pontyfikat trwał 12 lat i cztery miesiące.
Został pochowany nie w Grotach Watykańskich Bazyliki Świętego Piotra jak jego poprzednicy, ale w Bazylice Santa Maria Maggiore (Matki Bożej Większej), którą odwiedził ponad 120 razy, modląc się przed ikoną maryjną Salus Populi Romani (Ocalenie Ludu Rzymskiego), znaną również jako Matka Boża Śnieżna.
– Ceremonia pogrzebowa i spoczynek w Bazylice Santa Maria Maggiore mają wymiar symboliczny, ukazujący dystans Franciszka do instytucji papiestwa. Mieściło się to w niekonwencjonalnym programie obdzierania Kościoła z instytucjonalnego, hierarchicznego, barokowego splendoru – powiedział PAP watykanista prof. Arkadiusz Stempin z Uczelni Korczaka w Warszawie.
Zaznaczył, że chociaż papieża uważa się za władcę absolutnego, to jednak musi on wpisywać się w tradycję Kościoła i obowiązujące zwyczaje.
– W zakresie ustaleń formalnych papież Franciszek często odchodził od procedur. Przykładem są chociażby nominacje kardynalskie, kiedy do wysokich godności wynosił biskupów pomocniczych czy ordynariuszy mniejszych diecezji, np. ks. Enrico Ferociego (2020), który był dyrektorem rzymskiego Caritasu i proboszczem. To tak, jakby w armii na funkcję szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego awansować generała z dwiema gwiazdkami – powiedział watykanista.
Zwrócił uwagę, że choć symbolika ma w Kościele większe znaczenie niż gdziekolwiek indziej, to jednak w przypadku papieża Franciszka istotne były także jego posunięcia w zakresie realnej polityki.
– Jednym z przykładów tego jest dowartościowanie ludzi sytuujących się na samym dole piramidy społecznej, żyjących na tzw. marginesie, skrzywdzonych czy nawet będących poza Kościołem – powiedział prof. Stempin.
Dopytywany, na ile w politykę tzw. ubóstwa papieża wpisuje się jego zamieszkanie w Domu Świętej Marty i dojeżdżanie do pracy w Pałacu Apostolskim, które powodowały dużo większe koszty niż mieszkanie w apartamentach papieskich, watykanista powiedział, że „dla Franciszka był to gest o dużej sile przekazu skierowany do milionów ludzi na świecie”.
– Widok papieża, który ustawia się do kolejki w stołówce podobnie jak inni pracownicy Watykanu, robi niecodzienne wrażenie – dodał ekspert.
Zauważył, że wypowiedzi Franciszka i dokumenty, takie jak choćby deklaracja „Fiducia supplicans” (Błagająca ufność) z 2023 r., która umożliwia błogosławienie związków homoseksualnych w Kościele katolickim, wywołały chaos i obawy o schizmę. W jednych krajach episkopaty pozostawały wierne doktrynie Soboru Watykańskiego II, a w innych próbowano wprowadzać w duszpasterstwie wskazania papieża. Niektórzy zarzucali też papieżowi niespójność.
Według prof. Stempina „o tyle nauczanie Franciszka było niespójne, że musiał reagować na brak zgody biskupów na zmiany doktrynalne, do których niezbędne byłoby zwołanie soboru i uzyskanie tam większości”.
– W związku z tym, że było to niemożliwe, papież posługiwał się półśrodkami, zwołując na przykład synody biskupie w celu rozwiązania konkretnych problemów, jak było w przypadku dopuszczenia osób żyjących w związkach niesakramentalnych do przyjmowania Komunii Świętej (Chrystusa Eucharystycznego) – powiedział PAP watykanista.
Prof. Stempin przyznał, że „Franciszkowi nie udało się także poluzowanie celibatu, ale dopuścił żonatych do stanu kapłańskiego, choć wyłącznie w obszarze Amazonii”.
– Nie udało mu się również usankcjonowanie małżeństw lesbijskich i gejowskich, w związku z tym wprowadził tak zwane błogosławieństwo poniżej pułapu sakramentu, a więc takie, które nie ma charakteru sakralnego – powiedział watykanista.
Zwrócił uwagę, że Franciszek dowartościowywał kobiety nie poprzez zmianę doktrynalną, tylko umieszczając je w administracji watykańskiej na szczeblach zarezerwowanych wcześniej dla arcybiskupów i kardynałów.
Według eksperta „papieska polityka doprowadziła do swego rodzaju pluralizmu w Kościele”.
– Kościół afrykański oraz Europy Środkowo-Wschodniej jest dużo bardziej konserwatywny niż Europy Zachodniej, zwłaszcza w Holandii, Niemczech, Belgii, a nawet Włoszech czy Hiszpanii. W związku z tym wdrażano odmienne praktyki duszpasterskie przy tej samej doktrynie. Wobec tego, że ten proces cały czas narasta, jednym z ważnych wyzwań stojących obecnie przed Kościołem będzie zachowanie jedności, a więc niedoprowadzenie do schizmy – ocenił watykanista.
Podkreślił, że „jednym z największych osiągnięć pontyfikatu Franciszka było rozpoczęcie rozliczania pedofilii w Kościele”.
– Zmiany wprowadzone przez Jana Pawła II pozbawione były aparatu wykonawczego i decyzji egzekutywy. Benedykt XVI rozpoczął realną walkę z pedofilią, ale sabotował ją aparat watykański. Natomiast Franciszek wdrożył je w życie, niekiedy sterując nimi ręcznie, bo także Kuria Rzymska je sabotowała, jak w przypadku nuncjusza Wesołowskiego, którego osobiście „umieścił” w więzieniu, po tym jak Kuria pozwoliła mu swobodnie poruszać się po Rzymie – powiedział watykanista.
9 maja 2019 r. ogłosił list apostolski (motu proprio) „Vos estis lux mundi”. Dokument wprowadzał dokładne przepisy określające postępowanie w przypadku zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa seksualnego wobec osoby małoletniej przez duchownego. Wskazywał również konsekwencje wobec podejrzenia zaniechania lub podejmowania działań zmierzających do uniknięcia dochodzeń względem oskarżanych o pedofilię osób. W swoje 83. urodziny Franciszek 17 grudnia 2019 r. podpisał również dekret znoszący tzw. tajemnicę papieską w sprawach pedofilii w Kościele rzymskokatolickim, otwierając drogę do efektywniejszej współpracy władz kościelnych ze świeckimi w tych sprawach. Z kolei 25 marca 2023 r. uaktualnił dokument „Vos estis lux mundi”, dodając do małoletnich także osoby z niepełnosprawnością intelektualną, a także bezbronne dorosłe.
– Za pontyfikatu Franciszka ukaranych zostało 11 polskich biskupów. W konsekwencji np. kard. Henryk Gulbinowicz nie został pochowany jako kardynał we Wrocławiu, co dla niego jako człowieka Kościoła było poważną ujmą. Poza tym konfrontacja z realnym problemem wymusiła na KEP powołanie delegata ds. ochrony dzieci i młodzieży oraz Fundacji Świętego Józefa – powiedział prof. Stempin.
Według niego „pontyfikat Franciszka uczynił pewien wyłom w Kościele, uruchamiając procesy, których nie da się już zatrzymać”.
– Leon XIV ma doświadczenie dyplomatyczne pozwalające mu, jak w tej chwili, podjąć rękawicę rzucaną przez prezydenta USA Donalda Trumpa. I choć wprowadził się do apartamentów papieskich i przywraca splendor papieskim szatom, to w dużym stopniu podąża ścieżką papieża Franciszka. Znakiem tego jest chociażby fakt, że 4 lipca nie uda się na obchody 250-lecia Stanów Zjednoczonych, tylko na wyspę Lampedusę, gdzie przebywali imigranci z Afryki, czyli tam, gdzie 8 lipca 2013 r. rozpoczął swój pontyfikat Franciszek.
Magdalena Gronek (PAP)
mgw/ joz/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myszkow365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Rekordowy budżet na 2026 rok. Miasto i Gmina Żarki
8 mln długu jest się czy chwalić.
Bbb
22:46, 2025-12-24
Ostrzeżenie pierwszego stopnia dla miejscowości Myszków
alert typu: ALERT PIERWSZEGO STOPNIA!!! w nocy bedzie ciemno
mefiu
22:25, 2025-05-02
Barbara Nowacka: pielęgnowanie pamięci o Holokauście je
katastrofa
katastrofa
00:10, 2025-01-28
Paweł Bacior – Młodzieżowy Radny, który działa lokalnie
Fantastycznie działasz, mocno wierzę, że zajdziesz daleko, bo takich ludzi jak Ty bardzo potrzeba w regionie. Powodzenia młody człowieku :)
Jagoda
15:34, 2024-11-25