Jerzy Nowosielski (1923-2011) był artystą, który w swoim malarstwie, a także pracach architektonicznych łączył tradycje Wschodu i Zachodu. Jako prawosławny tworzył w charakterystycznym, awangardowym stylu. Jego twórczość często prowokowała i dzieliła wiernych zarówno Kościoła prawosławnego, jak i katolickiego. Jednym z najbardziej wyrazistych przykładów jego podejścia do tematyki pasyjnej jest Droga Krzyżowa w Kościele Opatrzności Bożej w Wesołej pod Warszawą.
Tradycja pasyjnej sztuki chrześcijańskiej wywodzi się z pielgrzymek do Jerozolimy i praktyki medytacji nad męką Pańską. Franciszkanie, przejmując w 1342 roku opiekę nad miejscami świętymi, zaczęli tworzyć „zastępcze” Drogi Krzyżowe dla wiernych, którzy nie mogli udać się na via Dolorosa w Jerozolimie. Składały się one zarówno z nabożeństwa, jak i z oprawy wizualnej, obrazów lub rzeźb przedstawiających kolejne stacje męki Pańskiej.
W Polsce ta tradycja przybrała szczególnie widowiskowy charakter dzięki zjawisku kalwarii – zespołom kaplic i dróg na wzgórzach naśladującym topografię Jerozolimy (najstarsza i najsłynniejsza to Kalwaria Zebrzydowska). W kościołach stacje Drogi Krzyżowej najczęściej pojawiały się jako cykle malarskie lub rzeźbiarskie. Tradycyjna ikonografia była silnie narracyjna, emocjonalna i realistyczna. Chrystus ukazywany był w dramatycznych pozach z widocznymi ranami, zakrwawiony, z ciężkim krzyżem i koroną cierniową. Maryja najczęściej występowała w niebieskiej szacie z białym welonem. Tłem był zwykle pejzaż jerozolimski z murami miasta i charakterystycznymi wzgórzami. Na tym tle praca Nowosielskiego z 1978 r. w kościele w Wesołej wyróżnia się oszczędnością środków.
Artysta, „wyrastając korzeniami z tradycji wschodniej” – jak zauważa bp Michał Janocha, historyk sztuki – dokonał „akomodacji Drogi Krzyżowej do tej tradycji”. W liturgii prawosławnej nie ma charakterystycznego dla m.in. Kościoła katolickiego przedstawienia stacji Drogi Krzyżowej. Nowosielski elementy tej tradycji liturgicznej wyraził językiem ikony. Dokonał przy tym zespolenia wschodniego języka artystycznego z katolicką tradycją pasyjną. Jego stacje są jednocześnie bizantyńskie i łacińskie. Sam artysta tak tłumaczył swoje podejście:
„Nie chciałem tego strasznego tematu ukrywać pod symbolami, jak to coraz częściej praktykują współcześni malarze. Chciałem, aby z obrazów promieniowała autentyczna groza przedstawianych scen. Nie mogłem sobie jednak pozwolić na ekstremalny weryzm. Z postaci Chrystusa i otaczających Go osób zostawiłem poniekąd cień, większym »realizmem« potraktowałem szaty i architekturę, ogólną scenerię egzekucji. »Realizm« ten nawiązuje do hellenistycznego sposobu przedstawiania »obrazu miasta« – tak, jak się je malowało za czasów Chrystusa, aż do renesansu”.
Czternaście stacji Drogi Krzyżowej w Kościele Opatrzności Bożej w Wesołej sprawia wrażenie scenografii teatralnej lub kadrów z misteryjnej inscenizacji. Zwraca na to uwagę wybitna znawczyni twórczości Nowosielskiego Krystyna Czerni. Podkreśla, że artysta potrafił „reżyserować” sakralne wnętrza, wyznaczyć malarstwu właściwą rolę i harmonijnie połączyć je z architekturą.
Charakterystyczna jest także kolorystyka dzieła. Dominują w niej ciemne, zgaszone barwy, głębokie szarości, czernie, ciemna zieleń oraz rudoczerwona ochra o ziemistym, zakrzepłokrwistym odcieniu, przełamywane jedynie akcentami bieli.
Jak zauważa prawosławny teolog ks. Henryk Paprocki: „Łatwo jest malować całą paletą, ale malować tak, żeby ją ograniczyć… A w przypadku profesora Nowosielskiego to są na ogół dwa-trzy kolory”.
Ta świadoma oszczędność środków nie była zabiegiem awangardowym dla samego efektu, lecz głębokim wyborem artystycznym. „Abstrakcja – wyjaśnia ks. Paprocki – zwraca uwagę na coś, co jest całkowicie inne od naszego doświadczenia”. Właśnie taka prosta, niemal ikoniczna forma pozwalała Nowosielskiemu najpełniej oddać tajemnicę i grozę Męki Pańskiej. Także postaci są często zredukowane do prostych, wydłużonych, pozbawionych na przykład rąk kadłubów. Artysta świadomie rezygnuje ze wszelkich zbędnych szczegółów, koncentrując się na funkcji kontemplacyjnej.
Droga Krzyżowa w Wesołej nie jest przy tym jedyną tego rodzaju pracą w twórczości tego artysty. Podobny cykl czternastu stacji powstał także w Kościele Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny oo. Franciszkanów na krakowskich Azorach (1977-1978) oraz w kościele w Zbylitowskiej Górze pod Tarnowem, gdzie niestety wskutek niefachowej renowacji został niemal całkowicie zniszczony. Wszystkie te realizacje pokazują, jak konsekwentnie Nowosielski poszukiwał współczesnego, głęboko zakorzenionego w tradycji wschodniej języka, by oddać jeden z centralnych tematów chrześcijaństwa.
Oprócz stacji pasyjnych Nowosielski projektował i malował także krzyże, w tym tzw. wielkie krzyże pasyjne, które same w sobie opowiadają historię męki Pańskiej. Jest to forma nawiązująca do średniowiecznego wyobrażenia krzyża „z historią” (croce storiata), na którym wokół postaci Chrystusa umieszczone są sceny Drogi Krzyżowej. Przykład takiego krzyża można zobaczyć w Opactwie Benedyktynów w Tyńcu.
Wiele projektów o tematyce pasyjnej nie zostało ostatecznie zrealizowanych i pozostało na etapie koncepcji. Dziś można je odtworzyć jedynie na podstawie zachowanych szkiców i projektów, na przykład przygotowywanych z myślą o kościele w Izabelinie.
Jerzy Nowosielski wielokrotnie podkreślał, że w jego twórczości „żyją, i cały czas walczą między sobą zasadniczo dwa nurty: figuracja i abstrakcja geometryczna”. W Drodze Krzyżowej w Wesołej ten wewnętrzny spór znajduje szczególnie wyraźne odzwierciedlenie. W tym kontekście Michał Bogucki, również zajmujący się sztuką sakralną, w wywiadzie dla Polskiego Radia zwraca uwagę na ważny aspekt teologiczny: „W malarstwie Nowosielskiego nie znajdzie się wiszącej postaci umęczonego, martwego Chrystusa. W tradycji prawosławnej ważne jest bowiem to, że ikona Ukrzyżowania jest przede wszystkim ikoną Zmartwychwstania. I takiego Chrystusa Nowosielski bardzo osobiście przeżywał”. Stacje w Wesołej nie są zatem jedynie ilustracją cierpienia, lecz stają się przestrzenią głębokiej, osobistej kontemplacji, inspirującej nie tylko w okresie Wielkiego Postu.
Marta Panas-Goworska (PAP)
mpg/ miś/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myszkow365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Rekordowy budżet na 2026 rok. Miasto i Gmina Żarki
8 mln długu jest się czy chwalić.
Bbb
22:46, 2025-12-24
Ostrzeżenie pierwszego stopnia dla miejscowości Myszków
alert typu: ALERT PIERWSZEGO STOPNIA!!! w nocy bedzie ciemno
mefiu
22:25, 2025-05-02
Barbara Nowacka: pielęgnowanie pamięci o Holokauście je
katastrofa
katastrofa
00:10, 2025-01-28
Paweł Bacior – Młodzieżowy Radny, który działa lokalnie
Fantastycznie działasz, mocno wierzę, że zajdziesz daleko, bo takich ludzi jak Ty bardzo potrzeba w regionie. Powodzenia młody człowieku :)
Jagoda
15:34, 2024-11-25