Zamknij

Dodaj komentarz

Decyzje URE dot. dopłat do FWRC w najbliższych dniach; spółki mogą się odwołać (wywiad)

PAP 12:06, 10.03.2026
Skomentuj Decyzje URE dot. dopłat do FWRC w najbliższych dniach; spółki mogą się odwołać (wy

Za naruszenia przepisów spółkom grożą też kary pieniężne.

 

- Prezes Urzędu Regulacji Energetyki został z mocy ustawy uprawniony, a w niektórych przypadkach zobowiązany, do przeprowadzenia kontroli. Sprawdzeniu podlega, czy wszystkie podmioty, które były zobowiązane do uiszczania odpisu i składania sprawozdań, to robiły, a także, czy wysokość uiszczonego odpisu była obliczona prawidłowo. Postępowania kontrolne wszczęliśmy w ubiegłym roku i one się już zakończyły dla niektórych podmiotów. Do tej pory mamy zidentyfikowanych około dwóch tysięcy podmiotów podlegających obowiązkowi uiszczenia odpisu na Fundusz. Zdecydowaną większość z nich, jeśli nie wszystkie, planujemy objąć kontrolą. W pierwszej kolejności chcemy skontrolować podmioty, które zostały zgłoszone do kontroli przez Zarządcę Rozliczeń, bo jesteśmy do takich działań zobligowani oraz te, co do których sam Urząd ma wątpliwości - powiedziała PAP Biznes prezes URE Renata Mroczek.

 

- Największe wątpliwości mamy w stosunku do podmiotów, które otrzymywały rekompensaty. Do weryfikacji jest, czy uwzględniły te rekompensaty w podstawie obliczenia odpisu na FWRC - dodała.

 

Jak poinformowała, w tym roku zakończyły się postępowania kontrolne dla pięciu największych spółek z grup kapitałowych Skarbu Państwa sprzedających energię do odbiorców końcowych, głównych graczy na rynku. - Jesteśmy na etapie postępowań administracyjnych - powiedziała Mroczek.

 

Jak wskazała prezes, jeśli kontrola URE wykaże, że przedsiębiorstwo zaniżyło wysokość odpisu na Fundusz Wypłaty Różnicy Ceny, Prezes URE zobowiązany jest wydać decyzję administracyjną zobowiązującą przedsiębiorstwo do uiszczenia, na rachunek Funduszu, różnicy pomiędzy odpisem obliczonym przez Prezesa URE, a odpisem wynikającym ze złożonych przez przedsiębiorstwo sprawozdań.

 

Prezes URE wydaje decyzję w terminie 30 dni od zakończenia kontroli.

 

- W najbliższych dniach takie decyzje muszą zostać wydane - powiedziała Mroczek.

 

- Ustawodawca nałożył na przedsiębiorstwo quasi rygor natychmiastowej wykonalności w postaci obowiązku zapłaty tej kwoty w terminie trzydziestu dni od doręczenia przedsiębiorstwu decyzji wraz z odsetkami. Odsetki są naliczane wyłącznie od momentu doręczenia decyzji - dodała.

 

W pierwszym tygodniu lutego URE wszczęło postępowanie wobec PGE Obrót, Enei, Tauronu Sprzedaż oraz Tauronu Sprzedaż GZE, a także Energi ws. wydania decyzji o obowiązku przekazania przez spółki na rachunek Funduszu Wypłaty Różnicy Ceny kwot stanowiących różnice między odpisami na FWRC obliczonymi przez URE a odpisami na FWRC wpłaconymi przez te spółki.

 

Zgodnie z komunikatami spółek, różnica między sumą odpisów wpłaconą przez spółki a skalkulowaną przez URE i wskazaną w protokole z kontroli wynosi: ok. 605 mln zł w przypadku PGE Obrót, 139,9 mln zł w przypadku Enei, ok. 277 mln zł w przypadku obu spółek Tauronu oraz ok. 550,9 mln zł w przypadku Energi.

 

Łącznie w przypadku tych spółek chodzi o kwotę przekraczającą 1,5 mld zł.

 

Ustawa o środkach nadzwyczajnych, która weszła w życie pod koniec 2022 roku, miała na celu ograniczenie wysokości cen energii elektrycznej oraz wsparcie niektórych odbiorców w latach 2023 - 2025. Wprowadziła obowiązek przekazywania comiesięcznych odpisów na Fundusz Wypłaty Różnicy Ceny (FWRC) przez wytwórców energii elektrycznej oraz przedsiębiorstwa z obszaru sprzedaży energii elektrycznej. Odpisy na Fundusz obowiązywały w okresie od 1 grudnia 2022 r. do końca 2023 r. Z tego Funduszu były następnie wypłacane środki w formie rekompensat m.in. do sprzedawców energii za mrożenie cen energii.

 

- Metodologia obliczania odpisu na FWRC przyjęta przez Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki opiera się wyłącznie na ustawie o środkach nadzwyczajnych i aktach wykonawczych do ustawy oraz rozporządzeniu dotyczącym limitu ceny. Na stronie internetowej Urzędu umieszczaliśmy komunikaty, które zawierały wyjaśnienia pojawiających się wątpliwości w obszarze sposobu obliczania tego odpisu, gdyż dotychczasowe kontrole, ale także napływające do nas informacje wskazywały, że rzeczywiście niektórym podmiotom ta ustawa nastręczała pewne problemy. Podmioty występowały też do nas o interpretacje indywidualne - powiedziała prezes URE.

 

Jak wskazała, wątpliwości przedsiębiorstw dotyczą dwóch obszarów. Po pierwsze, konieczności uwzględnienia przy obliczaniu odpisu dodatkowych opłat związanych ze sprzedażą energii elektrycznej i wynikających z zawartych umów oraz rekompensat wypłacanych przedsiębiorcom energetycznym przez Zarządcę Rozliczeń za - w uproszczeniu - utracone przychody związane z zastosowaniem ceny maksymalnej do rozliczeń z odbiorcami uprawnionymi.

 

Poinformowała, że drugi obszar wątpliwości dotyczył przychodów wynikających z innych umów niż umowy sprzedaży energii elektrycznej, w sytuacji gdy przychody te były zależne zarówno od ilości lub wartości sprzedanej energii elektrycznej. - Wszystkie powyższe elementy, z obu obszarów, były objęte odpisem. Przepisy są dosyć precyzyjne i interpretacje, które z nich wynikają, mogą być tylko takie, jakie przekazujemy - powiedziała prezes URE.

 

- Warto wskazać, że wątpliwości dotyczące tego, czy odpisem zostały objęte także rekompensaty, nie były powszechne. Część przedsiębiorstw ich nie miało i dobrze czytało przepisy - dodała.

 

Jak zauważyła, szereg podmiotów zaczęło tymczasem podnosić, iż rekompensaty nie powinny być tym odpisem objęte, a dla uzasadnienia takiego podejścia zaczęto posługiwać się w przestrzeni publicznej pojęciem "wirtualnych" czy "nieistniejących" przychodów.

 

- To jest stwierdzenie nieuprawnione. Ustawodawca objął odpisem kwoty otrzymane przez przedsiębiorstwa bezpośrednio od odbiorców, ale też kwoty wypłacone tym przedsiębiorstwom z tytułu rekompensat, czyli środki publiczne. Trudno uznać, że kilkadziesiąt miliardów złotych, wypłaconych przedsiębiorstwom energetycznym z tytułu rekompensat za „mrożenie” cen, stanowi nieistniejący przychód - powiedziała Mroczek.

 

- Przedsiębiorstwa wskazują na nieuzyskane przychody od odbiorców, ale to pułapka myślowa. Faktycznie te środki nie pochodziły bezpośrednio od odbiorców - oni nie wpłacali ich regulując rachunki, ale cały mechanizm był oparty na tym, żeby te rekompensaty z tytułu tych brakujących wielkości były wypłacone przez Zarządcę Rozliczeń i cały system miał w swojej idei sam się sfinansować. W skrócie środki pochodzące z nadmiarowych zysków wpłacane w ramach odpisu miały pokryć wielkości wypłacanych rekompensat. Tak się de facto nie stało - dodała.

 

Prezes URE poinformowała, że Urząd chce także równolegle kontrolować te podmioty, które nie zrealizowały odpisu, choć - w ocenie URE - podlegają obowiązkowi odpisowemu.

 

- To jest kilkaset podmiotów. W tej grupie najistotniejszą część stanowią te spółki, które wchodzą w skład grup kapitałowych, a które indywidualnie takim obowiązkiem odpisu by nie były objęte. Dotyczy to np. małych podmiotów posiadających pojedyncze instalacje OZE z mocą do 1 MW - powiedziała Mroczek.

 

Jak wskazała, niezależnie od kontroli i decyzji nakazujących dopłatę prezes URE ma także obowiązek wszcząć postępowania dotyczące nałożenia kary pieniężnej za każde stwierdzone naruszenie np. m.in. za niewłaściwe rozliczania, brak terminowych sprawozdań.

 

Kara może być nałożona w zależności od okresu, którego dotyczy albo w wysokości do 50 proc. wielkości odpisu albo w wysokości do 15 proc. przychodu przedsiębiorstwa i to przychodu z całej działalności, a nie tylko z działalności koncesjonowanej, czy tej, której dotyczy przewinienie.

 

- W postępowaniach bierzemy pod uwagę wiele okoliczności, stopień zawinienia, społeczną szkodliwość tego czynu, czy możliwości finansowe przedsiębiorstwa. Na pewno nie będziemy automatycznie nakładać maksymalnych kar - powiedziała prezes URE.

 

Od każdej decyzji prezesa URE, zarówno tej o nałożonych karach, jak i obligującej do uiszczenia różnicy w zaniżonych odpisach, przysługuje odwołanie.

 

- Takie odwołanie w terminie 14 dni można złożyć do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Postępowanie wówczas toczy się według przepisów kodeksu postępowania cywilnego o postępowaniu w sprawach z zakresu regulacji energetyki. Trafi to więc do sędziów, którzy mają bardzo dużą wiedzę i doświadczenie w tym obszarze - powiedziała Mroczek.

 

- Dotychczasowa praktyka pokazuje, że w zdecydowanej większości przypadków sąd potwierdza, że nasze podejście było prawidłowe. My naprawdę do tych spraw, zwłaszcza dotyczących kar, podchodzimy bardzo rzetelnie i z dużą rozwagą. Równoważenie interesów przedsiębiorstw energetycznych i odbiorców odgrywa tu zawsze istotną rolę - dodała.

 

Od dnia doręczenia decyzji spółki mają 30 dni na dokonanie zapłaty zaniżonej kwoty odpisu.

 

- Mamy tu do czynienia z wykonalnością decyzji administracyjnej przed jej uprawomocnieniem. Strona ma prawo wnieść odwołanie od decyzji, ale nie zwalnia jej to z obowiązku uiszczenia tej dopłaty. Natomiast spółki mają prawo wnioskować do sądu o wstrzymanie wykonalności tej decyzji. W tej kwestii będzie rozstrzygał sąd, Prezes URE nie ma w tym zakresie pola decyzyjnego - powiedziała szefowa URE.

 

- Pytanie, czy spółki będą korzystały z tego uprawnienia, czy uznają, że w ich interesie jest dokonanie zapłaty zaniżonej wartości odpisu i zamknięcie tematu. Być może po zapoznaniu się z naszym uzasadnieniem przekonają się do naszych argumentów i zapłacą te środki, ale oczywiście mają prawo się odwołać - dodała Mroczek.

 

Anna Pełka (PAP Biznes)

 

pel/ gor/ mrr/

(PAP)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myszkow365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%