Według danych Eurostatu średnie zarobki kobiet w Unii Europejskiej są o 12 proc. niższe od zarobków mężczyzn. W Polsce ta różnica jest mniejsza - każda godzina pracy kobiety jest warta 7,8 proc. mniej niż godzina pracy mężczyzny. Gdyby jednak zobrazować tę różnicę w przeliczeniu na pełnopłatne dni robocze, Polki wynagrodzenie za pracę zaczynałyby otrzymywać nie po Nowym Roku, a dopiero od 3 marca.
Tzw. luka płacowa, czyli różnica pomiędzy otrzymywanym przez kobiety i mężczyzn wynagrodzeniem za pracę tej samej jakości przy porównywalnym lub tym samym doświadczeniu pracowniczki i pracownika jest - jak wyjaśniła Małgorzata Mroczkowska-Horne - m.in. pokłosiem uwarunkowań kulturowych i stereotypów. Dawniej kobiety były zatrudniane jedynie w mniej ważnych i słabiej płatnych zawodach, obecnie są obsadzane na tych samych stanowiskach co mężczyźni, jednak często zwraca się uwagę na ich mniejsze doświadczenie, które nie jest oceniane na podstawie umiejętności czy kompetencji, a czasu aktywności zawodowej.
- Utarło się, że przykładowo po 10 latach zatrudnienia mężczyzna ma 10 lat doświadczenia, a kobieta, która ma dziecko, osiem. Ta różnica często związana była z m.in. przerwą na urlop macierzyński lub wychowawczy. Obecnie mamy większą elastyczność, w tym możliwość pracy hybrydowej oraz na część etatu, co obojgu rodzicom pozwala na łączenie życia rodzinnego z karierą, ale historycznie to kobieta była częściej nieobecna w pracy z powodów rodzicielskich i rodzinnych - powiedziała dyrektorka Konfederacji Lewiatan.
Zauważyła, że stereotyp doświadczenia idącego za płcią jest coraz rzadziej spotykany, ale wciąż ma się dobrze, a kobiety, szczególnie te, które decydują się na macierzyństwo, są gorzej niż ich koledzy oceniane podczas starań o dane stanowisko - nawet jeśli mają takie same lub wyższe od mężczyzn kompetencje.
- Przerwa powodowana wyborami rodzinnymi jest negatywnym czynnikiem w ocenie pracy kobiet. A przecież szukając pracownika, który jest zorganizowany i poradzi sobie z każdym wyzwaniem, najlepiej wybrać matkę. Kobiety są zadaniowe, a społeczeństwo wymaga od nich, żeby godziły ze sobą wszystkie role: matki, żony, pracowniczki. Szkoda, że to samo społeczeństwo tego nie docenia i nie premiuje w żaden sposób okresu zajmowania się rodziną, pomimo tego, że jest on cennym, rozwojowym doświadczeniem i rzeczywistą pracą - stwierdziła ekspertka.
Dodała, że w Polsce brakuje rozwiązań systemowych - m.in. takich, które wymagałyby innego formułowania wymagań na dane stanowisko czy nagradzały za tzw. umiejętności miękkie.
Systemowym rozwiązaniem, które czeka na wdrożenie, jest dyrektywa Parlamentu Europejskiego w sprawie poprawy równowagi płci wśród dyrektorów spółek giełdowych oraz powiązanych środków (Women on Boards), której celem jest zwiększenie udziału tzw. płci niedoreprezentowanej (czyli kobiet) w zarządach spółek giełdowych.
Polska – podobnie jak inne kraje Unii Europejskiej – miała czas na transpozycję dyrektywy do 28 grudnia 2024 r. Projekt ustawy, która miała wprowadzić do polskiego porządku prawnego przepisy unijne, został przygotowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości. W październiku 2024 r. ukazał się na stronie Rządowego Centrum Legislacji i do tej pory nie wyszedł z rządu.
„Trwają analizy i konsultacje poprzedzające podjęcie dalszych prac legislacyjnych nad projektem. Ponadto upływ terminu na implementację dyrektywy Women on Boards skutkuje koniecznością zaktualizowania terminów przewidzianych w przepisach dostosowujących projekt” - poinformował zapytany przez PAP o przedłużające się prace legislacyjne wydział komunikacji Ministerstwa Sprawiedliwości.
Wprowadzenie ustawy wdrażającej doktrynę jest konieczne, bo - jak tłumaczyła Mroczkowska-Horne - tego wymaga równe traktowanie pomijanej połowy społeczeństwa. Co więcej, badania przeprowadzone w UE pokazują, że w krajach, w których przepisy już obowiązują, kobiet na stanowiskach przywódczych przybywa szybciej, niż tam, gdzie podobnych przepisów nie ma - m.in. w Polsce.
- Pewna zmiana się dokonuje, zwłaszcza wśród młodszego pokolenia, ale nadal wielu osób nie dziwi, kiedy na zdjęciu zarządu są sami panowie. To jest wręcz standardowe, że to mężczyźni rządzą organizacjami, spółkami czy korporacjami. Pomimo, że według statystyk wiele kobiet zajmuje wysokie stanowiska, to jest ich zdecydowanie za mało w radach nadzorczych i w zarządach. Wśród spółek Skarbu Państwa są takie, w których władzach nie ma żadnej kobiety - podkreśliła ekspertka.
Jak zauważyła, badania międzynarodowych instytucji ekonomicznych wskazują, że tam, gdzie zarządy i rady nadzorcze są zróżnicowane - nie tylko jeśli chodzi o doświadczenie i kompetencje, ale również jeśli chodzi o płeć - wyniki finansowe są lepsze.
Zdaniem dyrektor generalnej Konfederacji Lewiatan biznes jest gotowy na zmiany. - Takie podejście mają zwłaszcza przedstawiciele młodszego pokolenia, którzy wiedzą, że na wszystkich poziomach zatrudnienia - tak na stanowiskach kierowniczych, jak i tych niższego szczebla - należy wykorzystywać wszystkie kompetencje - i te profesjonalne, i te miękkie. Coraz bardziej popularny jest też model partnerski - również w życiu rodzinnym.
Gotowe na zmiany są także Polki, które - jak zauważyła Małgorzata Mroczkowska-Horne - są wystarczająco kompetentne, aby obejmować stanowiska przywódcze.
- Kobiety dużo częściej od mężczyzn kończą studia wyższe, podnoszą swoje kwalifikacje na różnych kursach oraz przebranżawiają się - także dlatego, że od nich częściej wymaga tego sytuacja. Ta determinacja w jakimś stopniu jest uwarunkowana kulturowo - żeby awansować, kobieta musi się dużo bardziej napracować - powiedziała ekspertka.
8 marca w Polsce i na świecie celebrowany jest Międzynarodowy Dzień Kobiet. W 2026 r. święto jest obchodzone pod hasłem: „Prawa. Sprawiedliwość. Działanie. Dla WSZYSTKICH kobiet i dziewcząt”, które wzywa do podjęcia działań mających na celu zniesienie wszelkich barier dla równego traktowania w świetle prawa: dyskryminujących przepisów, słabej ochrony prawnej oraz szkodliwych praktyk i norm społecznych, które naruszają prawa kobiet i dziewcząt.
Według Organizacji Narodów Zjednoczonych (ONZ) kobiety na całym świecie mają tylko 64 proc. praw przysługujących mężczyznom, a przy zachowaniu obecnego tempa zmian zniwelowanie tej różnicy potrwa jeszcze 286 lat.
Katarzyna Czarnecka (PAP)
ksc/ mark/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myszkow365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Rekordowy budżet na 2026 rok. Miasto i Gmina Żarki
8 mln długu jest się czy chwalić.
Bbb
22:46, 2025-12-24
Ostrzeżenie pierwszego stopnia dla miejscowości Myszków
alert typu: ALERT PIERWSZEGO STOPNIA!!! w nocy bedzie ciemno
mefiu
22:25, 2025-05-02
Barbara Nowacka: pielęgnowanie pamięci o Holokauście je
katastrofa
katastrofa
00:10, 2025-01-28
Paweł Bacior – Młodzieżowy Radny, który działa lokalnie
Fantastycznie działasz, mocno wierzę, że zajdziesz daleko, bo takich ludzi jak Ty bardzo potrzeba w regionie. Powodzenia młody człowieku :)
Jagoda
15:34, 2024-11-25