Zamknij

Dodaj komentarz

Ks. Strzelczyk: asceza ma wzmacniać wolę, a nie zadawać niepotrzebny ból

PAP 10:45, 19.02.2026
Skomentuj Ks. Strzelczyk: asceza ma wzmacniać wolę, a nie zadawać niepotrzebny ból

W Kościele katolickim trwa 40-dniowy okres wielkiego postu, w którym Kościół wzywa wiernych do pokuty i zachęca do podejmowania praktyk ascetycznych.

 

Ks. Strzelczyk wyjaśnił, że celem podejmowania ascezy z jednej strony jest zaakcentowanie ewangelicznego radykalizmu, a z drugiej – świadome mierzenie się z trudnościami, żeby wola się wzmacniała.

 

– Nie chodzi więc o to, żeby zadawać sobie niepotrzebny ból, ale by w zderzeniu z głodem czy niewygodą wzmacniać wolę. To rodzaj treningu woli – ćwiczę wolę na sucho po to, by, gdy przyjdzie realna pokusa, wyjść z niej obronną ręką – stwierdził.

 

Zdaniem duchownego zakonnicy, którzy żyją w specyficznych warunkach, wypracowali system treningu woli, czyli właśnie praktyk ascetycznych. Ludzie świeccy żyjący w rodzinach często mają arsenał środków wzmacniających wolę wbudowany po prostu w codzienność.

 

Ks. Strzelczyk podkreślił, że trudno ustalić jeden uniwersalny model ascezy, który służyłby wszystkim, bo ludzie żyją w bardzo różnych kontekstach. Dlatego każdy powinien sam rozeznać, biorąc pod uwagę swoją sytuację życiową, co jest mu potrzebne do tego, by ćwiczyć wolę i swoje sumienie.

 

– Jeśli chcę podjąć mądrą ascezę, to najpierw powinienem samego siebie zapytać, na jakim jestem etapie życia i jak bardzo jestem obłożony obowiązkami. Bo jeżeli ktoś jest tak przemęczony, że ledwo ciągnie, to raczej nie powinien sobie dokładać ascezy, tylko po prostu odpocząć. Z kolei jeśli widzę, że mam moce przerobowe, mogę popracować nad sobą w jakimś zakresie i zainwestować w to trochę wysiłku – wtedy pozostaje pytanie, jak najlepiej zainwestować ten wysiłek? – powiedział.

 

Dodał, że ascezą może być rezygnacja na jakiś czas z czegoś, co jest dobre i co bardzo lubię, np. ze swojego hobby, ale może to być również zaangażowanie się w wolontariat lub poświęcenie czasu po to, by pomóc komuś, kto tego potrzebuje.

 

Duchowny przyznał, że dawniej praktyki ascetyczne przybierały niekiedy drastyczne formy, jak celowe zadawanie sobie bólu, co było związane z okresem w teologii, w którym panowało przekonanie, że zbawienie dokonało się głównie przez cierpienie Jezusa i w związku z tym cierpienie samo w sobie zaczęło być postrzegane jako zbawcze. Jednocześnie zastrzegł, że dzisiaj Kościół wraca do pierwotnych intuicji obecnych w chrześcijaństwie, zgodnie z którymi nie należy szukać cierpienia dla niego samego, lecz raczej wykorzystywać trudności po to, żeby one pomogły mi bardziej kochać.

 

– Więc jeśli podejmuję na przykład post, to nie po to, by zadawać ból, czy szkodzić mojemu ciału, ale aby wysiłek, który w ten post wkładam, dał mi zwrot w postaci wzmocnienia woli – wyjaśnił.

 

Zapytany, czym różni się praktykowanie postu od bycia na diecie, ks. Strzelczyk odpowiedział, że te dwie kwestie różni przede wszystkim motywacja.

 

– W obu przypadkach rezygnuję z jedzenia określonych produktów. Jeśli poszczę, to moim celem jest to, żebym umiał po pierwsze unikać grzechu, a po drugie – bardziej kochać. Asceza chrześcijańska z założenia ma zawsze w punkcie dojścia pytanie o miłość bliźniego. Jeśli narzucam sobie jakieś ograniczenia dietetyczne, a moim celem jest zdrowie, ładna sylwetka i szeroko pojęty własny dobrostan, wtedy pozostaję bardziej skoncentrowany na sobie – zaznaczył.

 

Dodał, że rezygnacja z czegoś, co jest wprost szkodliwe lub od czego jestem uzależniony, to nie asceza, tylko moralna powinność.

 

– Jeśli ktoś choruje na cukrzycę i z tego powodu odstawia słodycze, wtedy również nie mówimy o ascezie. To nie jest dobrowolne podjęcie umartwienia, lecz moralna powinność. Ta sama czynność może być ascezą lub nie, zależnie od kontekstu, w którym ją podejmuję – zastrzegł.

 

Według duchownego jedną z największych zalet wielkiego postu jest to, że kiedy się on rozpoczyna, otrzymujemy wezwanie: przyjrzyj się swojemu życiu, bo może coś warto poprawić.

 

– Bo przecież na początku wielkiego postu mamy wezwanie nie do ascezy, ale do nawrócenia, czyli do tego, żeby życie uczynić jeszcze bardziej wiernym Ewangelii – stwierdził. (PAP)

 

Całą rozmowę z ks. Grzegorzem Strzelczykiem opublikujemy o godz. 6.30.

 

iżu/ joz/

(PAP)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myszkow365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%