Zamknij

Dodaj komentarz

Demograf: do dorosłości dochodzi pokolenie, dla którego dziecko nie jest oznaką sukcesu życiowego

PAP 15:00, 30.01.2026
Skomentuj Demograf: do dorosłości dochodzi pokolenie, dla którego dziecko nie jest oznaką su

Liczba ludności Polski na koniec 2025 r. spadła o 157 tys. osób rok do roku – wynika z najnowszych danych GUS. Zdaniem demografa prof. Piotra Szukalskiego z UŁ to zjawisko zgodne z długofalowymi prognozami i efekt nakładania się kilku silnych procesów strukturalnych, których nie da się szybko odwrócić pojedynczymi działaniami politycznymi.

 

Jak podał Główny Urząd Statystyczny, liczba ludności Polski na koniec 2025 r. wyniosła 37 mln 332 tys.osób, co oznacza spadek o 157 tys. w porównaniu z rokiem wcześniejszym. Stopa ubytku rzeczywistego sięgnęła minus 0,42 proc. – na każde 10 tys. mieszkańców ubyło około 42 osoby (rok wcześniej 39).

 

W 2025 r. liczba urodzeń była o ok. 168 tys. niższa od liczby zgonów. Współczynnik przyrostu naturalnego wyniósł minus 4,5 na 1000 ludności wobec minus 4,2 rok wcześniej. Według wstępnych danych w całym 2025 r. zarejestrowano ok. 238 tys. urodzeń żywych, czyli o ok. 14 tys. mniej niż w 2024 r.

 

– To jest wielkość, której mniej więcej się spodziewaliśmy – skomentował prof. Piotr Szukalski, demograf z Uniwersytetu Łódzkiego, członek Rady ds. Rodziny i Demografii przy Prezydencie RP.

 

Jak podkreślił, Polska od lat strukturalnie przygotowywana jest na depopulację. – Do rosnącego wieku, w którym najczęściej kobiety decydują się na posiadanie potomstwa, dochodzą coraz mniej liczne roczniki – wskazał. Dodał, że „jednocześnie do wieku wysokiej umieralności wchodzą pierwsze roczniki powojennego wyżu demograficznego”.

 

Prof. Szukalski zwrócił uwagę, że pierwszy rocznik powojennego wyżu demograficznego w 2025 r. skończył 80 lat. – Zderzenie tych dwóch tendencji oznacza, że ujemny przyrost naturalny będzie się utrzymywał – podkreślił.

 

Pytany o efekty programów takich jak 500 plus czy 800 plus, demograf wskazał, że trudno tutaj o jednoznaczne oceny.

 

– Nie potrafimy powiedzieć, jaka jest skuteczność tych programów, bo nie wiemy, co by się działo, gdyby ich nie było – zaznaczył. – Mówienie o ich nieskuteczności jest nadinterpretacją, bo nie mamy punktu odniesienia – dodał.

 

Ekspert podkreślił także, że Polska nie jest wyjątkiem. – Praktycznie cała Europa w ostatnich trzech–czterech latach doświadcza gwałtownego spadku dzietności – podał. – Owszem, wraz z Litwą i krajami południa Europy jesteśmy w grupie państw o najniższej dzietności, ale to nie jest problem wyłącznie polski.

 

Zdaniem prof. Szukalskiego spadek dzietności w latach 2020–2023 miał racjonalne uzasadnienia: pandemię COVID-19 i wybuch wojny w Ukrainie. – Niepewność była realna i silna – przypomniał.

 

– Dziś jednak jedno zagrożenie zniknęło, z drugim społeczeństwo się oswoiło, a mimo to nie widzimy odbicia. To rodzi pytanie o głębsze, strukturalne przyczyny – podniósł.

 

Zwrócił też uwagę, że rzeczywista dzietność Polek jest jeszcze niższa, niż sugerują dane ogólne. – W 2024 r. prawie 7 proc. dzieci urodzonych w Polsce miało matki z innym obywatelstwem niż polskie – wskazał.

 

W debacie publicznej pojawiły się głosy, że na decyzje prokreacyjne negatywnie wpłynie likwidacja oddziałów położniczych – tylko w pierwszym miesiącu tego roku zniknęło ich 18.

 

– To może być czynnik dodatkowy, ale raczej nie kluczowy – ocenił prof. Szukalski. – Porodówki są zamykane tam, gdzie jest najmniej porodów, a nie w dużych miastach.

 

Jak dodał, decyzje o likwidacji oddziałów położniczych mają również uzasadnienie medyczne. – Jeśli oddział nie obsługuje co najmniej 200–300 porodów rocznie, personel nie ma wystarczającej praktyki w reagowaniu na sytuacje kryzysowe – wyjaśnił.

 

– Gdyby likwidacja porodówek była decydującym czynnikiem, największy spadek gotowości do posiadania dzieci widzielibyśmy w przyszłości na obszarach wiejskich – zauważył.

 

Zdaniem demografa kluczowe znaczenie dla dzietności w Polsce ma czynnik generacyjny i kulturowy.

 

– Pytanie brzmi, na ile bardzo niska dzietność jest rezultatem tego, że do dorosłości dochodzi pokolenie, dla którego dziecko nie jest oznaką sukcesu życiowego – podkreślił prof. Szukalski.

 

Przypomniał, że dla wcześniejszych generacji posiadanie dzieci było naturalnym etapem życia. – Dla pokolenia mojej matki małżeństwo i dziecko były oczywistą oznaką dorosłości. Dla mojego – stabilizacji i osiągnięcia czegoś w życiu – wyliczył.

 

I dodał, że „dziś mamy pierwsze masowe pokolenie jedynaków, Piotrusiów Panów, przez których dziecko bywa postrzegane jako ograniczenie, a nie spełnienie”.

 

Zapytany o to, czy da się odwrócić niekorzystny trend, prof. Szukalski odparł, że „szansa zawsze jest, ale do końca nie wiemy, jakie czynniki naprawdę decydują o gotowości do posiadania dzieci”.

 

Dlatego, jak wskazał, on opowiada się za „miksem” rozwiązań. – Żłobki są kluczowe dla młodych, aktywnych zawodowo kobiet w dużych miastach. 800 plus ma większe znaczenie dla osób o niskich dochodach niż dla tych zarabiających 10–12 tys. zł miesięcznie – wyjaśnił.

 

– Dopiero zestaw różnych narzędzi może obniżać bariery przed realizacją planów prokreacyjnych – o ile ktoś w ogóle takie plany ma – zaznaczył.

 

Najważniejszy, jego zdaniem, pozostaje jednak czynnik kulturowy. – Dopóki posiadanie dzieci nie będzie czymś społecznie poważanym, ważnym, a nawet modnym, szanse na odwrócenie trendu są niewielkie – ocenił. - Jeśli sukces życiowy definiujemy w innych kategoriach, dziecko może być postrzegane wręcz jako przeszkoda, a nie jego potwierdzenie - wyjaśnił.

 

Mira Suchodolska (PAP)

 

mir/ akar/

(PAP)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myszkow365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%