Zamknij

Dodaj komentarz

„PB”: Kogo zaboli dyrektywa platformowa

PAP 14:21, 23.01.2026
Skomentuj „PB”:  Kogo zaboli dyrektywa platformowa

Najpóźniej do grudnia 2026 r. państwa Unii Europejskiej muszą wdrożyć do prawa krajowego dyrektywę o pracy platformowej. Reguluje ona status osób pracujących przez aplikacje takie jak Uber, Glovo, Wolt czy Bolt. Jeśli proces nie zostanie przeprowadzony właściwie, ceny dla konsumentów mogą wzrosnąć o 9-12 proc. Po stronie restauracji i kurierów możliwy jest spadek popytu rzędu 5-14 proc., co dla wielu firm byłoby wstrząsem. Taki spadek popytu kosztowałby sprzedawców 184–534 mln zł rocznie - gazeta cytuje Glena Hodgsona, założyciela i prezesa think tanku Free Trade Europa.

 

Zwolennicy regulacji przekonują jednak, że ocena jej skutków nie powinna ograniczać się do rachunku kosztów i cen. Dla konsumentów korzyścią będzie poczucie, że osoby, które nas obsługują, nie są ofiarami patologicznych rozwiązań prawnych. Dla części konsumentów szczególnie zainteresowanych etyczną konsumpcją to realna wartość – zwróciła uwagę w „PB” Zuzanna Kowalik z Instytutu Badań Strukturalnych.

 

Głównym celem zatwierdzonej w październiku 2024 r. dyrektywy jest poprawa sytuacji osób wykonujących pracę za pośrednictwem platform. Z badania Eurostatu Labour Force Survey z 2022 r. w 17 krajach wynika, że 3 proc. osób w wieku 15-64 lata wykonało w ciągu roku co najmniej godzinę pracy za pośrednictwem platform cyfrowych. Największą kategorią były transport i dostawy, ale obok nich funkcjonuje szeroki wachlarz innych zleceń: sprzedaż towarów online, przewozy typu taxi, usługi zdrowotne, tworzenie treści, wsparcie online, IT, tłumaczenia, korepetycje, opieka, sprzątanie czy prace kreatywne, np. projektowanie graficzne - czytamy w gazecie.

 

Zuzanna Kowalik wskazała, że efektem jest powstanie dużej grupy ludzi zawieszonych między statusem freelancera a pracownika. Nie tak niezależnych jak klasyczni samozatrudnieni i jednocześnie nie tak chronionych jak pracownicy etatowi. Pracy platformowej brakuje stabilności, brak prawa do urlopu, chorobowego czy ochrony w razie wypadku.

 

Dyrektywa ma zapewnić tej grupie status na rynku pracy zgodny ze stanem faktycznym. Jeśli dana osoba spełnia krajowe kryteria bycia pracownikiem, to powinna mieć taki status - niezależnie od tego, jak platforma nazywa ją w umowie – wyjaśniła gazecie Zuzanna Kowalik.

 

W Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej trwają prace legislacyjne związane z wdrożeniem dyrektywy, ale projektu ustawy jeszcze nie ma. Resort poinformował, że konieczny jest też przegląd innych aktów prawnych wymagających nowelizacji - m.in. kodeksu postępowania cywilnego oraz ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, która miałaby otrzymać nowe kompetencje kontrolne wobec platform cyfrowych. Temat dyrektywy był już przedmiotem dyskusji na posiedzeniu Rady Dialogu Społecznego, w której skład wchodzą związkowcy i pracodawcy - informuje „PB”. (PAP)

 

jszt/ lm/

(PAP)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myszkow365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%