Zamknij
REKLAMA

KGP: od początku roku doszło do 72 wypadków z udziałem dzieci na hulajnogach elektrycznych

21.00, 26.09.2022 PAP Aktualizacja: 21.04, 26.09.2022
Skomentuj PAP
REKLAMA

"Warto zauważyć, że problem skutków wypadków dotyczy w dużej mierze wszystkich niechronionych uczestników ruchu drogowego. Zdarzenia drogowe z udziałem kierujących hulajnogami elektrycznymi są przy tym zdecydowanie rzadsze niż z udziałem rowerzystów" - powiedział PAP nadkom. Robert Opas z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji.

Od początku roku w Polsce doszło do 72 wypadków z udziałem dzieci do 17 lat na hulajnogach elektrycznych. Jedna osoba zginęła a 72 zostały ranne - poinformował w poniedziałek PAP nadkom. Robert Opas z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji.

Policjant dodał, że od stycznia do sierpnia doszło do 72 wypadków z udziałem osób do 17. roku życia jadących na hulajnogach elektrycznych. Jedna osoba zginęła, a 72 zostały ranne.

"Jeśli mówimy o grupie wiekowej do 17 roku życia, to przez pierwszych 8 miesięcy obecnego roku odnotowaliśmy 346 wypadków z udziałem młodych rowerzystów. Zginęło w nich 8 osób, a 343 zostały ranne" - dodał nadkom. Robert Opas.

Sprawę zagrożeń, jakie niesie ze sobą użytkowanie pojazdów jednośladowych przywołał w swoim apelu rzecznik praw dziecka Mikołaj Pawlak. Rzecznik zaapelował o zmianę przepisów. Zwrócił uwagę, że rośnie liczba dzieci poszkodowanych w wypadkach podczas jazdy na hulajnogach elektrycznych.

"Choć przepisy częściowo dostosowano już do rosnącej popularności takich pojazdów, wciąż brakuje obowiązku jeżdżenia w kasku i ochraniaczach, szczególnie przez nieletnich" - stwierdził Mikołaj Pawlak

Kontrowersyjna jest też granica wieku, od którego można wypożyczać i jeździć hulajnogą elektryczną. W świetle prawa, po drogach publicznych nie może jechać dziecko, które nie ukończyło 10 lat.

"Przepisy systematyzujące udział nowych kategorii kierujących pojazdami typu hulajnogi elektryczne, urządzenia transportu osobistego - UTO czy urządzeń wspomagających ruch - UWR byłyby na pewno ważnym krokiem, który powinien przełożyć się na większą wiedzę i umiejętności tych grup kierujących pojazdami" - mówi Robert Opas

W związku z apelem wystosowanym przez rzecznika praw dziecka Robert Opas z Biura Ruchu Drogowego przypomniał, że "nasze bezpieczeństwo w największej mierze zależy od nas samych". "Dlatego szczególnie, jeśli uczestniczymy w ruchu miejskim sugerujemy, aby dostosować swoje wyposażenie do danej sytuacji. Markowy kask czy inne elementy biernego bezpieczeństwa mogą pomóc przy ewentualnej wywrotce czy też kolizji" - dodał.

Policjant przypomniał, że istotną rolę w oswajaniu się z przepisami i bezpieczeństwem na drogach jest rozpoczęcie edukacji w jak najmłodszych latach. "Największym gwarantem bezpieczeństwa jest wiedza, którą powinni zdobywać wszyscy już od wczesnych lat, jeszcze przed użyciem jakiegokolwiek środka transportu" - podsumował nadkom. Robert Opas.(PAP)

autor: Maciej Marcinek

mam/ mark/

(PAP)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%