- Dobra wiedza o porodzie może sprawić, że kobiety rzadziej będą decydować się na cesarskie cięcie - uważa dr hab. Ilona Nenko, prof. UJ z Instytutu Zdrowia Publicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum.
Cesarskie cięcie, choć w wielu sytuacjach ratuje życie matki i dziecka, jest zabiegiem chirurgicznym i - jak każdy zabieg - wiąże się z konsekwencjami dla zdrowia kobiety (ryzyko krwotoku, powikłań zakrzepowo-zatorowych, usunięcia macicy, problemów z płodnością), a także zdrowia dziecka (m.in. astma, otyłość). - Zatem, jeśli tylko nie ma konkretnych wskazań medycznych do cięcia cesarskiego, to najlepszą drogą przyjścia na świat dla dziecka jest droga naturalna – podkreśliła ekspertka.
Światowa Organizacja Zdrowia rekomenduje, by odsetek cesarskich cięć nie przekraczał 10–15 proc. Tymczasem w Polsce wynosi on dziś prawie 48 proc. – Obserwujemy wyraźny wzrost: z 18 proc. w 1999 roku do 47 proc. w 2024 roku” – wskazała dr Patrycja Surma, główna autorka artykułu z badań.
Naukowczynie z grupy badawczej Reproscope pod przewodnictwem prof. Nenko sprawdziły, jak indywidualne przekonanie kobiety, że ma wystarczającą wiedzę o ciąży i porodzie, wpływa na: wybór sposobu porodu w hipotetycznej ciąży niskiego ryzyka, poziom lęku przed porodem, wybór specjalisty prowadzącego ciążę. W badaniu wzięły udział 782 kobiety w wieku 18–35 lat (średnio 24,7 lat), które nigdy nie były w ciąży, ale planują mieć dzieci. Większość mieszkała w miastach, miała wyższe wykształcenie i była w stałym związku. Wyniki badań opublikowano w „European Journal of Public Health”.
W badaniu okazało się, że 22,1 proc. kobiet wybrało cesarskie cięcie, mimo że w scenariuszu wyraźnie zaznaczono brak wskazań medycznych do operacji. – To wysoki odsetek, zwłaszcza w porównaniu z Islandią, Wielką Brytanią czy Kanadą, gdzie podobną preferencję deklaruje około 10 proc. kobiet – podkreśliła w rozmowie z PAP prof. Nenko.
Wspomniane badanie pokazało, że sama znajomość tematu ciąży i porodu nie decyduje od razu o preferencjach dotyczących cesarskiego cięcia. Miała jednak wyraźny związek z lękiem. Kobiety, które uważały się za dobrze poinformowane, miały niemal o 50 proc. mniejsze ryzyko silnego lęku przed porodem niż te, które oceniały swoją wiedzę jako niewystarczającą.
- Najczęściej boimy się tego, czego nie znamy. Wiedza może pomóc zmniejszyć strach i podejmować bardziej świadome decyzje – podkreśliła prof. Nenko.
Ekspertka wyjaśniła, że wiedza może pośrednio ograniczać liczbę cesarskich cięć na dwa sposoby: zmniejszając lęk przed porodem, zwiększając świadomość możliwych konsekwencji operacji – dla matki i dziecka.
W badaniu trzy na cztery kobiety wskazały, że wolałyby, aby ich ciążę prowadził ginekolog-położnik. Tylko 14 proc. wskazało położną, a około 10 proc. nie miało zdania.
– W Polsce to lekarz jest najczęściej postrzegany jako osoba „od ciąży”. Wiele kobiet nie wie, że położne mogą samodzielnie prowadzić ciążę fizjologiczną – skomentowała dr Patrycja Surma.
Jednocześnie kobiety, które czuły, że mają wystarczającą wiedzę o ciąży i porodzie, częściej wybierały położną. Ma to znaczenie, bo w takich krajach jak Islandia czy Wielka Brytania standardem jest model ciągłej opieki położnej – ta sama położna (lub zespół położnych) towarzyszy kobiecie przez całą ciążę, poród i połóg. W tych państwach odsetek cesarskich cięć jest znacznie niższy.
Jak podkreśliła dr Nenko, postawy wobec porodu kształtują się na długo przed pierwszą ciążą. Wpływ mają rodzinne historie, przekazy medialne i szkolna edukacja. Negatywne, dramatyczne opowieści mogą nasilać strach oraz sprawiać, że osoby będą częściej preferować cesarskie cięcie.
Dlatego – jak zaznaczyła w rozmowie z PAP dr Nenko – potrzebna jest rzetelna edukacja oparta na dowodach naukowych. Powinna obejmować zarówno aspekty medyczne, jak i psychologiczne: wyjaśniać, jak przebiega poród naturalny i cesarskie cięcie, jakie są ich konsekwencje, jakie są metody łagodzenia bólu oraz jak radzić sobie z lękiem. - Im wcześniej dziewczynki i chłopcy będą słyszeć informacje dotyczące ciąży i porodu oparte na dowodach naukowych, tym lepiej – podkreśliła ekspertka. Zaznaczyła, że „informacje powinny być dostosowane do wieku odbiorców”.
Dr Patrycja Surma dodała, że „ważne jest również promowanie modeli opieki okołoporodowej zgodnych z rekomendacjami Światowej Organizacji Zdrowia, w tym modelu ciągłej opieki położnej (ang. midwife continuity of care)”.
W Instytucie Zdrowia Publicznego UJ CM trwa kolejne badanie pt. „Od przekonań do wyborów: co wpływa na decyzje okołoporodowe pokolenia przyszłych rodziców?”. Autorki badania chcą sprawdzić, co kształtuje postawy młodych dorosłych wobec ciąży i porodu. Szczególną uwagę poświęcają roli mężczyzn. – Wiedza, przekonania i obawy mężczyzn mogą mieć duży wpływ na wspólne decyzje przyszłych rodziców – zaznaczyła dr Nenko.
Do udziału zaproszone są kobiety i mężczyźni w wieku 18–35 lat, mieszkający w Polsce, którzy nie mają jeszcze dzieci, ale planują rodzicielstwo. Ankietę można wypełnić online (redcap.link/preferencjeokoloporodowe)
Anna Mikołajczyk-Kłebek (PAP)
wl/ zan/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu myszkow365.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Rekordowy budżet na 2026 rok. Miasto i Gmina Żarki
8 mln długu jest się czy chwalić.
Bbb
22:46, 2025-12-24
Ostrzeżenie pierwszego stopnia dla miejscowości Myszków
alert typu: ALERT PIERWSZEGO STOPNIA!!! w nocy bedzie ciemno
mefiu
22:25, 2025-05-02
Barbara Nowacka: pielęgnowanie pamięci o Holokauście je
katastrofa
katastrofa
00:10, 2025-01-28
Paweł Bacior – Młodzieżowy Radny, który działa lokalnie
Fantastycznie działasz, mocno wierzę, że zajdziesz daleko, bo takich ludzi jak Ty bardzo potrzeba w regionie. Powodzenia młody człowieku :)
Jagoda
15:34, 2024-11-25